Aktualności

17-06-2019-15:37:09

Największe hity The Beatles na ścieżce dźwiękowej z filmu "Yesterday"

Udostępnij! Tweetnij!

21 czerwca do sklepów i serwisów cyfrowych trafi ścieżka dźwiękowa do komedii romantycznej "Yesterday".

Himesh Patel i Lily James fot. Universal

Z filmu dowiadujemy się, co wydarzyłoby się, gdyby tylko jeden człowiek na całym świecie pamiętał muzykę i dorobek The Beatles. Na soundtrack trafiły największe przeboje Czwórki z Liverpoolu w wykonaniu Himesha Patela, odtwórcy głównej roli.

Reżyserem "Yesterday" jest laureat Oscara, Danny Boyle ("Slumdog: Milioner z ulicy", "Trainspotting", "28 dni później), a za scenariusz odpowiada Richard Curtis ("Cztery wesela i pogrzeb", "To właśnie miłość", "Notting Hill"). Film to rock-n-rollowa komedia o muzyce, marzeniach, przyjaźni oraz o długiej i krętej drodze prowadzącej do odnalezienia miłości życia. Po tajemniczym wyłączeniu prądu na kilkanaście sekund, z historii świata znikają wszystkie ślady The Beatles – z kultury, pamięci i półek z płytami. Jack, wokalista i kompozytor, który próbuje przebić się w świecie muzyki (w tej roli Himesh Patel), zaczyna grać piosenki Johna, Paula George’a i Ringo, a wszyscy na świecie słyszą je po raz pierwszy. Film trafi do polskich kin 12 lipca 2019.

Oficjalna tracklista soundtracku została ujawniona w dniu rocznicy nagrywania "Yesterday" przez The Beatles w Abbey Road Studios w 1965. Tego samego dnia w sieci pojawił się teledysk do utworu w wykonaniu Patela. W klipie możemy oglądać ujęcia z filmu połączone z ujęciami gwiazdy nowego obrazu Danny’ego Boyle’a z Abbey Road.

Patel śpiewający "Yesterday" to w filmie kluczowy moment.

– Reakcja jego znajomych to pierwsza wskazówka dla głównego bohatera, że dzieje się coś dziwnego - tłumaczy Richard Curtis. - Przyjaciele Jacka twierdzą, że nigdy wcześniej nie słyszeli tego kawałka i są święcie przekonani, że to ich kumpel napisał tę piosenkę. W tej scenie obserwujemy reakcję na perfekcyjny kawałek usłyszany po raz pierwszy.

Himesh Patel jest fanem The Beatles od najmłodszych lat, dzięki swojej mamie. Dlatego możliwość nagrania legendarnych utworów była dla niego prawdziwym zaszczytem.

– Nie oddalaliśmy się tekstowo ani muzycznie, jednak staraliśmy się, by brzmiały jak interpretacje Jacka - tłumaczy aktor. - Cudownie było zagrać i zaśpiewać je na swój sposób. Nasz film z pewnością przedstawi muzykę The Beatles młodszym pokoleniom, które nie miały jeszcze okazji zapoznać się z twórczością legendy. Zarówno nowi, jak i fani od lat znajdą w "Yesterday" coś dla siebie. Film jest afirmacją magii The Beatles.

Udostępnij! Tweetnij!