Jerz Igor oraz Laura Veirs - Festiwal Ars Cameralis

Bilety na Jerz Igor oraz Laura Veirs - Festiwal Ars Cameralis

Jerz Igor oraz Laura Veirs - Festiwal Ars Cameralis

Jerz Igor , Laura Veirs

17.11.2017 12:00

Katowice(Śląskie) - Aula Biblioteki Śląskiej


Dziecięce ogrody - Festiwal Ars Cameralis

Koncerty dla dzieci: JERZ IGOR (PL) oraz LAURA VEIRS (US)
Miejsce: Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej /Audytorium/, Katowice
Wstęp wolny, obowiązuje rezerwacja miejsc pod adresem: [email protected]

„Naszym marzeniem było nagranie płyt dla dzieci, która traktowałaby małych odbiorców poważnie, brzmiącej bogato, nagranej wyłącznie na prawdziwych instrumentach. Takiej, której z radością słuchalibyśmy razem z dziećmi”.
Igor Nikiforow i Jerzy Rogiewicz

JERZ IGOR
Muzyczny pomysł dwójki artystów, Igora Nikiforowa oraz Jerzego Rogiewicza. Lista formacji i muzycznych indywidualności, z którymi współpracowali, jest długa i imponująca, a wśród nich znajdują się Marcin Masecki i Pink Freud. Jednak zupełnie osobnym wcieleniem obu instrumentalistów jest muzyka tworzona z myślą o najmłodszych słuchaczach. I tak przed trzema laty ukazała się „Mała Płyta”, album pełen przepięknych kołysanek. Duet nagrał większość partii instrumentalnych oraz wokalnych, zaprosił do współpracy znakomitych muzycznych gości, a także zgromadził Małą Orkiestrę Jerzego Igora. W efekcie powstał album, na którym gitarowym balladom towarzyszą nostalgiczne brzmienia syntezatorów z lat 80., ale też orkiestrowy blask, kojarzony z latami 60. I to właśnie materiał z tej płyty usłyszymy w czasie festiwalowego koncertu.
I, jak podkreślają muzycy Jerza Igora, podczas koncertów można rozmawiać i biegać!

„Być może najmądrzejszą rzeczą, jaką możemy powiedzieć o płycie Tumble Blee jest, to że nie jest to płyta wyłącznie dla dzieci. Badając tradycję amerykańskiego folku Laura Veirs nie tylko sięgnęła po utwory, które mogły być pisane wyraźnie dla dzieci, lecz także i po takie, które intuicyjnie wyczuwała jako piosenki, które mogłyby takimi być”.
pitchfork.com

LAURA VEIRS
Świetna amerykańska songwriterka na festiwalu pojawia się w podwójnej roli. Nim zaprezentuje się publiczności „dorosłej”, zaprosi nieco młodszych słuchaczy do mnóstwa muzycznych przygód. Laura Veirs doskonale zna muzyczne potrzeby dzieci – sama jest przecież matką, o macierzyństwie śpiewa m.in. na płycie „Warp and Weft”. Zupełnie inną pozycję w jej dyskografii zajmuje płyta „Tumble Blee. Folk songs for children”. Znajduje się na niej 13 coverów, które wykonuje z cenionymi artystami, m.in. z Colinem Meloyem z The Decemberists, Basią Bułat czy zjawiskowym instrumentalistą, grającym na bandżo Bélą Fleckiem. Piękna folkowa muzyczna przygoda z takimi niezapomnianymi utworami, jak „All the Pretty Little Horses”, „King Kong Kitchie Kitchie Ki-Me-O” (utwór ten to nic innego, jak autorska wersja słynnego „Froggie Went A-Courtin”) czy „The Fox”, opartym na XV-wiecznym poemacie. Bardzo melodyjne piosenki, czasami z interesująco skomplikowanymi tekstami, bez wątpienia pochłoną wyobraźnię dzieci. Bo przecież w tych piosenkach padają pytania „Dlaczego ptak nie może zjeść słonia?” oraz „Dlaczego mój dziadek nie jest moją babcią?”.
Różne drogi prowadzą do śpiewania. Laura Veirs swoje pierwsze poważniejsze próby podjęła w czasie geologicznej ekspedycji do Chin; była wówczas tłumaczką z mandaryńskiego i zarazem świeżo upieczoną absolwentką geologii i właśnie tam zaczęła pisać teksty piosenek. Od chwili debiutu fonograficznego w 1999 roku i płyty zatytułowanej po prostu „Laura Veirs” pozostaje wierna głosowi oraz gitarze. Choć oczywiście surowość debiutu, który zawierał utwory zarejestrowane na żywo, z czasem zaczęła ustępować miejsca rozwiązaniom bardziej rozbudowanym, wzbogaconym o nowe brzmienia, a także artystów wspierających Laurę Veirs podczas sesji nagraniowych. Najlepszym przykładem jest płyta „Troubled by the Fire” z 2003 roku, gdzie towarzyszy jej m.in. legendarny gitarzysta Bill Frisell. Niedługo później związała się z prestiżową wytwórnią Nonesuch, by w efekcie nagrać dla niej kilka albumów, wśród nich „Year of Meteors” z 2005 roku, doceniony m.in. przez „New York Times”. Z Nonesuch była związana do 2007 roku, gdy ukazała się płyta „Saltbreakers”, a artystkę pochodzącą z Colorado Springs zaczęto stawiać w jednym szeregu z Joni Mitchell, Kate Bush czy Björk.
W sumie nagrała 11 albumów i w każdym z nich folkowa piosenkarka z rockową wrażliwością stara się inaczej rozkładać akcenty; potrafi śmiało sięgać po folk charakterystyczny dla spadkobierców hippisów, nie stroni od country, a nawet nieco ostrzejszych brzmień.
W 2010 roku wydała album „July Flame”, na którym mierzy się z macierzyństwem, ale też i ciemniejszymi stronami rzeczywistości, jak przemoc. Bo Laura Veirs śpiewa nie tylko o ocenach, zimowym słońcu, rozkwitających na biało drzewach wiśni czy topniejącym lodzie – słuchaczy potrafi również zawieść do bardziej ponurego świata, któremu nie są obce samobójstwa i wojny.
Dużym sukcesem była płyta „Warp and Weft” z 2013 roku, której producentem był Tucker Martine, muzyk znany z formacji The Decemberists, a prywatnie mąż artystki. Kilkanaście miesięcy temu ukazała się płyta zarejestrowana wspólnie z dwiema innymi znakomitymi wokalistkami, k.d. lang i Neko Case. Album zatytułowany po prostu „case/lang/veirs” szybko zyskał międzynarodowe uznanie słuchaczy.


Powiązane

Koncertomania poleca wydarzenia i koncerty w Katowicach