Muzyczno Filmowe LATO PRZY ZAMKU w Szamotułach

Koncert Muzyczno Filmowe LATO PRZY ZAMKU w Szamotułach - 12-07-2014

Koncert Muzyczno Filmowe LATO PRZY ZAMKU w Szamotułach

JAREK JUREK , Dwa65

12.07.2014

Szamotuły(Wielkopolskie) - Pub CHATA ALCHEMIKA


Muzyczno Filmowe LATO PRZY ZAMKU 2014
Chata Alchemika, Powiat Szamotulski, Muzeum Zamek Górków w Szamotułach, zapraszają na koncert.
Wstęp wolny.
Rezerwacja stolików tel.793-185-133


O zespole ...
Inicjatorem powstania kapeli był Karol Kopaczewski. Pewnego dnia zauważył, że posiada jakieś tam umiejętności gry na garach, w związku z tym, zamiast chodzić na siłownię, chciał się wypocić w sposób twórczy. Co prawda, grał w formacji Dysharmonic Orchestra działającej w Miejskim Centrum Kultury w Czarnkowie, lecz ta nastawiona była głównie na utwory poetyckie. O szaleństwie nie było więc mowy. Przypomniał sobie, że zna weterana muzyki rockowej lat 80’ – Jurka Janyskę grającego niegdyś w grupie Wbrew, która rozpadła się pod koniec 1985 roku. Znał też muzyków nieistniejącej już kapeli bluesowej More Felling: basistę Rafała Łopatko i gitarzystę – Grzegorza Gellerta, odnoszących sukcesy w latach 90’, występujących, między innymi, na festiwalu Rawa Blues. Z tego wszystkiego latem 2004 roku zebrało się do kupy pięciu ludzi: Karol Kopaczewski – drums, Rafał Łopatko – bas, Jurek Janyska gitara, Grzegorz Gellert – gitara, Marek Kawka – wokal.
Dochodzącym w początkowej fazie był starszy Karola – Andrzej Kopaczewski, grający na keyboardzie. Dysponował jednak ograniczonym czasem, w związku z tym pewnego dnia postanowił zaprzestać. Przez pierwsze pół roku zespół borykał się z repertuarem. W tym czasie specjalizował się wyłącznie w konsumpcji piwa. Każdy z muzyków czuł się dobrze w odmiennych klimatach muzycznych. Rafał, wymiatał klangiem, Grzegorz posiadał duszę bluesmana, a Jurek pozostał niezmienny w swych uczuciach do muzyki rockowej lat 80’. Marek Kawka śpiewał wszystko, lecz najlepiej czuł się w bluesie. Pierwsze własne kawałki to zlepek wszystkiego – do jednego utworu zespół napakował kilka rifów i mnóstwo solówek. Grał też covery, głównie bluesowe. Po pewnym czasie Marek stwierdził, że z tego przedsięwzięcia nic nie wyjdzie i postanowił jak Andrzej. W 2005 roku zespół podjął współpracę z przyjaciółką Rafała – Pauliną Leśną, która była wokalistką wspomnianego już zespołu More Felling. Paula pochodzi z Czarnkowa, lecz na co dzień śpiewała w Poznaniu. Występowała w „debiutach opolskich” w 2006 roku z poznańskim zespołem Fancy Group. Potem nagrała piosenkę i teledysk z MEZO „Obudź się”
W czasie działalności z Pauliną Jurek podjął się pisania piosenek, czego nie robił od lat. Jak twierdzi – najlepszą szkołę otrzymał od Janusza Kondratowicza na warsztatach muzycznych w Brzegu w 1985 r. W czasie współpracy z Pauliną zespół nabierał jakiegoś kształtu. Picie piwa ograniczył do minimum. Jednak sielanka ta nie trwała długo, ponieważ Paula poświęciła się nauce i pracy naukowej. Nie mając nikogo na wokal zespół poświęcił się muzyce instrumentalnej. Wiedząc jednak, że muzyka ta nie znajdzie odbiorców, ciągle poszukiwał odpowiedniej osoby na wokal. No i znalazł.
Okazał się nim Błażej Drab – laureat „szansy na sukces” – odcinka programu z piosenkami zespołu O.N.A. Błażej występował również w Teatrze Studio Buffo Janusza Józefowicza.
Zespół koncertował w oparciu o covery polskiej muzyki rokowej, powoli wnosząc własne kompozycje.

Pod koniec roku 2007 zespół rozpoczął współpracę z nowym wokalistą Pawłem Heppnerem. Zespół zawdzięcza mu dość pokaźną liczba koncertów, a przede wszystkim dał się poznać jako fajny kolega. Nagrał z nim (w dwóch etapach) 9 autorskich piosenek u „TOMA HORNA”, z czego powstała płyta pdt. „Cztery kolory”. Potem przyszedł kryzys. Jako młody żonkiś Paweł walczył o byt rodziny, głównie w weekendy. Dla zespołu nie miał już czasu. Kryzys ten został pogłębiony osiedleniem się Karola w Swarzędzu. Wydawało się, że to już koniec. Nie było, ani wokalu, ani bębniarza. Jednak potem zespół otrzymał namiary na młodego zawodowego perkusistę – Damiana Gwardzika. Damian przyjął zaproszenie. Pozostała jeszcze kwestia wokalisty. Wtedy Jurkowi przypomniało się, że zna świetnie śpiewającego, laureata „Szansy”, swojego imiennika Jurka Pawluka. Wystarczył jeden telefon i Jurek był już na próbie. Wydawałoby się, że wszystko jest już O.K., lecz tak naprawdę nie wszystko było super. Jurek był alkoholikiem. Zmarł 15 lub 16 stycznia 2011 r. w wieku 33 lat. www.jerzypawluk.pl
Więcej o współpracy z Jurkiem przeczytać można „we wspomnieniach”.

Po śmierci Jurka rozstał się z zespołem Damian i nastał kolejny kryzys w zespole.

Po 4 miesiącach marazmu dał o sobie znać założyciel kapeli – Karol. Oznajmił, że się żeni
i zaprasza kapelę na przyjęcie, tzw. poprawiny. Zaproponował również, aby przypomnieć gościom, że dWA65 istnieje. Na poprawinach zaśpiewał z kapelą były wokalista – Paweł. Członkowie zespołu byli mile zaskoczeni postępem wokalnym Pawła, ale umiejętnościami wokalnymi popisał się również, zabawiający gości weselnych – Patrycjusz Nyga. Zespół zaproponował mu współpracę, na co on wyraził zgodę. C.d.n..
Zostań fanem
// www.dwa65.pl/


Powiązane