Straszny Pogłos w Warszawie
W opuszczonym domu na Burakowskiej 12 grupa przyjaciół zrobiła imprezę na dziko. Nigdy tu nie byli. Ktoś znalazł na korytarzu skrzynkę z korkami i okazało się, że nadal jest tu podpięty prąd. Torby z gorzałą i browarami brzdękały przy wchodzeniu po schodach. Usiedli w małym pokoju i zaczęli palić papierosy. Jeden z uczestników poszedł poszukać łazienki, a w zasadzie poszukać przygody. W takich budynkach zawsze znajdował jedno i drugie. Świecąc sobie telefonem natrafił na drzwi. Wymacał na ścianie przełącznik, który uruchomił małe lampy. Kątem oka zobaczył, że obok przełącznika zwisały kable milion wolt. Znów uniknął śmierci. Który to już raz? Skromne światło pozwoliło ocenić, że nie jest w spiżarni, tylko w wielkiej sali. Czarne podłogi, jakby szyb windy, kraty w oknach. "Co to kurwa jest, rzeźnia czy jakaś ciemnia?"
Na podwyższeniu stał stary magnetofon, wzmacniacz, wielkie głośniki oraz kilka porozrzucanych kaset. "O! Brazylijski new wave, ciekawe". Postanowił zrobić niespodziankę pozostałym i uruchomił sprzęt. W sekundę w pomieszczeniu rozległ się STRASZNY POGŁOS!!!!!
DJE:
FAGOT
PER-WERKA
a na koniec jeszcze NEBAZ
start 23.00 // wjazd 5 zł do północy // 10 zł po północy
Powiązane
Koncertomania poleca wydarzenia i koncerty w Warszawie
Aktualności











