Aktualności

15-10-2009-01:12:43

Bat For Lashes - "Two Suns"

Udostępnij! Tweetnij!

Piękna, delikatna, oniryczna, ale w żadnym razie nie mdła czy mało wyrazista. Nowa płyta Bat For Lashes jest dokładnie tym, czego po artystce można się spodziewać.
Za szyldem Bat For Lashes kryje się utalentowana, obdarzona niezwykłym głosem Natasha Khan, która na potrzeby drugiego dzieła obnażyła swe alter ego imieniem Pearl. "Two Suns" to doskonała kontynuacja tego, co poznaliśmy na debiutanckim "Fur and Gold". Ponownie jest magia i tajemniczość uwięzione w pajęczynie pięknych dźwięków. Proszę wyobrazić opowieść o czarodziejce błądzącej po lesie Sherwood w reżyserii Guillermo del Toro. Muzycznym odpowiednikiem tego obrazka jest właśnie album "Two Suns". Odrobina folku, nienachalna elektronika (czasem radioheadowo poszatkowana), nieco plemiennych rytmów, grzechotek, dzwoneczków. Do tego dochodzi akustyczna gitara i fortepian. Nie ma jednak mowy o przesadzie, nadmiarze, aranżacyjnym przytłoczeniu. Muzyka Bat For Lashes ma w sobie mnóstwo przestrzeni, dzięki czemu piosenki są lekkie niczym piórko, które Natasha wpina do włosów.

Dużym zaskoczeniem, in plus, jest dramatyczne "Peace of Mind" z udziałem chóru gospel (w ramach ciekawostki dodam, że gejowskiego). "Daniel", "Pearl's Dream" czy "The Big Sleep" z udziałem Scotta Walkera po prostu zapierają dech w piersiach. Na całość "Two Suns" jest natomiast tylko jedno określenie - cudo.

Bat For Lashes wciąż przywołuje skojarzenia z Björk i Kate Bush, z tym, że Islandka dawno nie nagrała czegoś co można by nazwać śliczną piosenką, z kolei starsza rodaczka Khan na tyle rzadko raczy nas swymi dokonaniami, że nie sposób nie cieszyć się z jej godnej następczyni.

Udostępnij! Tweetnij!

TAGI: