Recenzja

13-06-2018-16:00:03

Kazik and Zdunek Ensemble - Warhead



Ocena:

Niestrudzony Kazik zaprezentował się z kolejnym projektem. Najbardziej zadowoleni powinni być fani Kultu.

"Warhead" to zestaw głównie coverów brytyjskich punkowych szlagierów, ale na jazzową modłę. Brzmi intrygująco, nieprawdaż? Nowa płyta to efekt współpracy Kazika z Januszem Zdunkiem, trębaczem Kultu. Utwory takich wykonawców jak The Clash, Public Image Ltd., UK Subs czy Buzzcocks zostały więc zaaranżowane na sekcję dętą, co w efekcie sprawia, że nierzadko brzmią jak... Kult. Barwne dęciaki to niewątpliwie największy atut dzieła. Podobnie jak luz. Słychać na tym krążku radość grania i śpiewania, słychać, że panowie mieli w studiu wiele frajdy i że zrobili ten album z potrzeby serca. I tu zaczynają się schody.

Oddani miłośnicy twórczości Kazika, a w szczególności Kultu, na pewno poczują się jak wśród starych dobrych znajomych. Podobnie jak fani punkowej, wyspiarskiej surowizny sprzed lat. Bo chociaż instrumenty dęte przejęły władzę, pierwotny duch piosenek pozostał. Niemniej, bardziej postronny słuchacz może mieć zastrzeżenia. Znakomita większość utworów jest śpiewana po angielsku, a w tym języku Kazik nie jest najmocniejszy. Szkoda, że wzorem kawałka "Wojny" (czyli "Warheads" UK Subs) nie pokusił się o polskie teksty. Niestety anglojęzyczny Kazik nieco traci swą tożsamość. Wystarczy włączyć numer "Public Image", by wiedzieć, że w wersji pierwotnej śpiewał go Johnny Rotten czy raczej John Lydon. Staszewski aż nadto podrabia manierę wokalisty Public Image Ltd. Kolejny zgrzyt to dobór materiału. Zamiast ograniczyć się do punkowych przeróbek, z niewyjaśnionych przyczyn Kazik i Zdunek postanowili jeszcze wrzucić tu hit Boney M ("Rivers of Babylon") zagrany w rytmie ska oraz dwa doskonale znane fanom Kazika utwory "Prosto" i złowieszcze "Zabiłem kolegę na poligonie". Szczególnie te ostatnie burzą koncepcję - nie dość, że mają nieco inny muzyczny charakter, to po prostu wydają się znacznie lepsze od reszty, co rzutuje na odbiór całości. Trzeba jednak zaznaczyć, że bardzo dobrze wypadły singlowe "Wojny", a także wzbogacony o polskie wtręty "Gangsters" (oryginalnie z repertuaru The Specials) oraz idealny na koncerty "Boredom" (Buzzcoks).

Album "Warhead" to fajna punkowa niechlujność, luz i szalejące dęciaki. Takie krążki są potrzebne, by muzycy się wyszumieli, wyżyli artystycznie, złapali nieco dystansu i bez większej presji po prostu pobawili się w studiu. Płyta pokazuje jednak, że Kazik najlepszy jest w autorskim repertuarze.


Lista utworów:

  1. 1. Wojny00:04:13
  2. 2. Police And Thieves00:05:57
  3. 3. Gangsters00:04:24
  4. 4. Teenage Warning00:05:43
  5. 5. Homicide Intro00:01:43
  6. 6. Himicide00:05:45
  7. 7. Rivers Of Babilon00:04:33
  8. 8. Public Image00:04:49
  9. 9. Into The Valley00:04:18
  10. 10. Boredom00:05:24
  11. 11. Prince Charming00:06:12
  12. 12. Prosto00:04:59
  13. 13. Zabiłem kolegę na poligonie00:05:38
  14. 14. Police And Thieves Outro00:02:15

autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku!