Recenzja

20-06-2018-18:00:05

Lady Pank - LP1

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Ocena:

Pierwsza płyta Lady Pank była fenomenem na polskim rynku muzycznym. Jej remake to nie fenomen, ale ciekawostka na pewno.

Jedno, dwa, a nawet trzy przesłuchania "LP1" nie wystarczą, by się przekonać do tego albumu. Wcale nie chodzi o to, że materiał jest słaby. Po prostu, to utwory, które są wygrawerowane w naszej pamięci, które większość rozpoznaje po pierwszej nucie i których teksty - czasem nieświadomie - potrafimy bez najmniejszego problemu przytoczyć. Na "LP1" te nagrania są niemal identyczne (z tylko niewielkimi odstępstwami aranżacyjnymi), tylko wokal nie pasuje.

Lady Pank postanowili przywrócić brzmienie sprzed lat, Jan Borysewicz chwalił się nawet, że podczas sesji do "LP1" grał taką samą kostką. Włączamy zatem płytę i mózg podpowiada nam, co się dalej będzie działo, a tu... dzieje się inaczej. Bo zamiast Janusza Panasewicza słyszymy inne głosy. Jest więc dziwnie, trochę nieswojo, jakbyśmy rozpoznali zapach ulubionej, robionej przez babcię ogórkowej, ale zamiast dobrze znanej zupy z ziemniakami dostali krem z grzankami. Niby te same składniki, baza się zgadza, ale to nie to samo danie.

Wydaje się, że najsłabsze numery są na początku, a te najlepsze na końcu. Niewykluczone jednak, że to kwestia swoistego oswojenia, przyzwyczajenia się do materiału i myśli, że utwory są inaczej śpiewane. Niestety, nawet po wielokrotnych przesłuchaniach i wybieraniu kawałków losowo, okazuje się, że najgorzej wypada Tomasz Organek. Jego "Kryzysowa narzeczona" (fakt, dostał trudne zadanie) jest bezbarwna, rachityczna i płaska. A wydawać by się mogło, że to właśnie on doda najwięcej ognia. Rozczarowuje też Krzysztof Zalewski, który co prawda dwoi się i troi, ale jego "Fabryka małp" najzwyczajniej nie przekonuje. Największą pozytywną niespodziankę sprawia natomiast Kasia Kowalska. Może metaliczna barwa jej głosu najbardziej przypomina Panasewicza, może udało jej się najwierniej odtworzyć oryginał, w każdym razie tutaj nic nie zgrzyta. Dobre wrażenie robią też Artur Rojek ("Wciąż bardziej obcy") i Katarzyna Nosowska ("Minus 10 w Rio" w stylu starego Heya), którym w największym stopniu udało się przemycić siebie w szlagierach Lady Pank.

"LP1" przypomina jak unikatowe brzmienie ma Lady Pank, jak wyjątkowe i niezapomniane utwory stworzyli, i jak trudno - nawet z taką plejadą gwiazd (pojawiają się także Grzegorz Markowski, Lech Janerka, Piotr Rogucki) odtworzyć chemię sprzed 35 lat. Lubiący nowinki słuchacz znajdzie tu kilka smaczków, ciekawostek, może nawet miłych zaskoczeń. Większość jednak po wysłuchaniu tego albumu mocno zatęskni z oryginałem.


Lista utworów:

  1. 1. Mniej niż zero (omasz Organek, Piotr Rogucki, Marcin Wyrostek & Kasia Kowalska, Grzegorz Markowski)00:04:02
  2. 2. Kryzysowa narzeczona (Tomasz Organek)00:03:58
  3. 3. Fabryka małp (Krzysztof Zalewski)00:03:58
  4. 4. Pokręciło mi się w głowie (Lech Janerka)00:03:38
  5. 5. Du du00:04:15
  6. 6. Zakłócenie porządku00:01:29
  7. 7. Zamki na piasku (Kasia Kowalska)00:04:34
  8. 8. Wciąż bardziej obcy (Artur Rojek)00:05:49
  9. 9. Vademecum skauta (Piotr Rogucki)00:03:42
  10. 10. Moje Kilimandżaro (Grzegorz Markowski)00:03:55
  11. 11. Mała Lady Punk00:03:19
  12. 12. Tańcz głupia tańcz (Maciej Maleńczuk)00:04:37
  13. 13. Minus 10 w Rio (Katarzyna Nosowska)00:05:08

autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

TAGI: Lady Pank