Aktualności

20-07-2018-12:32:32

Młynarski-Masecki polują na tygrysa

Udostępnij! Tweetnij!

"Polowanie na tygrysa" to tytuł singla zapowiadającego płytę "Fogg – pieśniarz Warszawy" zespołu Młynarski-Masecki Jazz Camerata Varsoviensis.

Młynarski-Masecki Jazz Camerata Varsoviensis "Fogg - pieśniarz Warszawy" fot. Agora

Album, który ukaże się 27 lipca, powstał w ramach cyklu Pamiętamy’44 i obchodów 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W dniu premiery albumu odbędzie się także koncert prezentujący materiał z udziałem wszystkich artystów.

Piosenkę "Polowanie na tygrysa" pierwotnie wykonywał Chór Dana, w którym Mieczysław Fogg śpiewał zanim zaczęła się jego solowa kariera, łącząc w tym czasie występy sceniczne z pracą w Polskich Kolejach Państwowych. Na płycie piosenkę zaśpiewali Jan Młynarski, Marcin Masecki, Piotr Zabrodzki i Tomasz Duda, oddając jednocześnie oryginalny klimat utworu.

Płyta "Fogg - pieśniarz Warszawy" zaprezentuje różne wymiary wieloletniej działalności artystycznej Mieczysława Fogga, której część przypadła na okres wojny i powstania warszawskiego. W tym niezwykle trudnym czasie artysta podjął decyzję, aby kontynuować występy. Piosenką chciał przede wszystkim nieść wytchnienie żołnierzom śpiewając nie tylko w kawiarniach, ale także w szpitalach.

- Nie zawsze łatwo było mi śpiewać, zwłaszcza w dniach, gdy losy powstania były już przesądzone. Dlaczego w ogóle wtedy śpiewałem? Śpiewam, więc jestem, mówiłem sobie filozoficznie - pisze w swojej autobiografii "Od palanta do belcanta" Mieczysław Fogg. - Zdawało mi się też, że gdy będę śpiewał, czas minie szybciej. Piosenka przynosiła nie tylko zapomnienie tragicznych chwil, ale nawet stanowiła antidotum na lęk i strach, które mnie w różnych chwilach ogarniały.

- Warto przypominać Mieczysława Fogga, ponieważ będąc na scenie ponad sześć dekad stał się wzorem artysty estradowego i żywym symbolem artysty XX-wiecznej Polski z jej tragiczną historią - mówi Jan Młynarski. - Istotne w dorobku Mieczysława Fogga jest to, że wszystko, co robił opierał o stare tradycyjne zasady kunsztu śpiewaczego i estradowego. Był cały dla ludzi. Kochał swoją publiczność, a ta odpłacała mu w dwójnasób.

Udostępnij! Tweetnij!