Aktualności

28-09-2018-10:56:02

Daria Zawiałow publikuje "Nie dobiję się do Ciebie"

Udostępnij! Tweetnij!

"Nie dobiję się do Ciebie" do pierwszy singel z drugiego albumu Darii Zawiałow.

Daria Zawiałow "Nie dobiję się do Ciebie" fot. Sony Music

Niedawno Daria Zawiałow zapowiedziała, że pracuje nad swoim drugim albumem, a już dziś uchyla rąbka tajemnicy i prezentuje pierwszy singel oraz teledysk zwiastujący nowe wydawnictwo! Synth-popowe i surowe brzmienie utworu "Nie dobiję się do Ciebie" to zapowiedź nowego rozdziału w życiu artystycznym Darii.

- Warstwa liryczna opowiada o niestabilnej emocjonalnie dziewczynie, która toczy walkę z samą sobą. Podąża za mężczyzną, którego już dawno straciła, który jest dla niej nieosiągalny. Moja bohaterka jest tego świadoma, a mimo to uparcie idzie przed siebie. Jest zamknięta w swoim własnym labiryncie, balansuje pomiędzy rzeczywistością, a tym co nie istnieje naprawdę – tłumaczy Daria Zawiałow. - Teledysk zadziwiająco kontrastuje z żywą i pełną barw okładką i przenosi nas do miejsca rodem z serialu "Stranger Things". Jest mroczny i tajemniczy. Wraz z Dominiką Podczaską, reżyserką teledysku, starałyśmy się przenieść klimat piosenki na obrazek i oddać cały mrok, kryjący się za postacią bohaterki. Muszę przyznać, że po raz pierwszy realizowałyśmy mój scenariusz, dlatego tym bardziej jestem związana z tym klipem.

Daria Zawiałow znana ze swojej pracowitości i scenicznego ADHD zapowiedziała, że producentem jej drugiego albumu będzie Michał Kush, który odpowiadał również za pierwsze dzieło wokalistki, album "A Kysz!", nagrodzony dwoma Fryderykami w kategorii debiut roku oraz album roku, alternatywa. O perfekcyjnie dopracowaną i bogatą warstwę instrumentalną możemy być zatem spokojni. Jednak, jak podkreśla sama artystka, najnowszy album obfitować będzie w całkowicie nowe dla niej brzmienia.

- "Nie dobiję się do Ciebie" to utwór, który jest wstępem do nowego etapu w moim życiu. Jest dla mnie czymś nowym, ale jednocześnie bardzo moim - mówi wokalistka. - Wraz z Michałem Kushem idziemy do przodu, czując w sobie ogromne pokłady energii. Nieco bardziej elektronicznie, ale zachowując naszą miłość do gitarowych brzmień.

Udostępnij! Tweetnij!