Aktualności

03-08-2020-10:12:43

Zmarł Wilford Brimley

Udostępnij! Tweetnij!

Nie żyje Wilford Brimley - aktor znany z takich filmów, jak "Więzień Brubaker", "Urodzony sportowiec" czy "Firma". Miał 85 lat.

Wilford Brimley fot. NBCUniversal

Przyczyna śmierci nie została jeszcze oficjalnie podana. Wiadomo tylko, że w ostatnich dniach artysta źle się czuł. Zmarł 1 sierpnia w swoim domu w St. George w stanie Utah.

Zanim rozpoczął karierę aktorską, Wilford Brimley m.in. służył w marines oraz pracował jako ochroniarz Howarda Hughesa. Do branży filmowej trafił pod koniec lat 60., za namową swojego przyjaciela Roberta Duvalla, zostając statystą i kaskaderem. Jego trzy pierwsze poważne obrazy, to "Chiński syndrom" (z Janę Fondą i Michaelem Douglasem), "Elektryczny jeździec" (ponownie z Fondą, a także z Robertem Redfordem) i "Więzień Brubaker" (znów z Redfordem). Później zagrał jeszcze w choćby takich filmach, jak "Bez złych intencji" (z Paulem Newmanem), "Coś" (z Kurtem Russellem), "Pod czułą kontrolą" (z Duvallem), "Urodzony sportowiec" (raz jeszcze u boku Redforda) czy "Firma" (z Tomem Cruise'em i Gene'em Hackmanem).

Wilford Brimley miał również pasje muzyczne, m.in. śpiewał i grał na harmonijce. W 2004 roku wydał płytę "This Time, The Dream's On Me" z jazzowymi standardami.




Udostępnij! Tweetnij!