Aktualności
14-10-2011-12:01:38
Wiley, The Drums i Zola Jesus na Electronic Beats
Wiley, The Drums oraz Zola Jesus to pierwsze gwiazdy Electronic Beats Festival, który odbędzie się 2 grudnia w warszawskim Soho.
Wiley fot. fot. Warner Music Poland
Wiley to jeden z najważniejszych brytyjskich raperów, pionier i mistrz grime'u, założyciel i lider kolektywu Roll Deep oraz ceniony artysta solowy. Tylko w tym roku wydał dwa albumy - "100% Publishing" oraz "Chill Out Zone".
Nowojorska formacja The Drums, odpowiedzialna jest za jeden z najbardziej zaraźliwych przebojów ostatnich lat - czyli "Let's Go Surfing!". Za sprawą debiutanckiego singla The Drums zostali okrzyknięci największą nadzieją muzyki niezależnej przez redakcje BBC, "New Musical Express" i czytelników serwisu Pitchfork. Od tamtej pory The Drums wydali dwa albumy - "The Drums" i "Portamento".
Nika Roza Danilowa to urodzona w Arizonie Rosjanka, która w swoim scenicznym pseudonimie połączyła postacie Jezusa i francuskiego pisarza Emila Zoli, a w muzyce odwołuje się do mrocznych inkantacji Diamandy Galas, wczesnej eksperymentalnej elektroniki i pierwszej fali industrialu oraz kompozycji Karlheinza Stockhausena. Entuzjastyczne recenzje albumów "The Spoils" i "Stridulum II" (brytyjska prasa widzi w niej godną następczynię wokalistek Dead Can Dance i Cocteau Twins), a także wspólna trasa koncertowa u boku Fever Ray sprawiły, że o Zola Jesus zaczęto mówić już nie w kategorii egzotycznej ciekawostki, ale jako o jednym z najciekawszych zjawisk na scenie niezależnej ostatnich lat. Wydany we wrześniu album "Conatus" ostatecznie dowiódł, że przed mroczną muzyką Zola Jesus rysuje się świetlana przyszłość.
Nowojorska formacja The Drums, odpowiedzialna jest za jeden z najbardziej zaraźliwych przebojów ostatnich lat - czyli "Let's Go Surfing!". Za sprawą debiutanckiego singla The Drums zostali okrzyknięci największą nadzieją muzyki niezależnej przez redakcje BBC, "New Musical Express" i czytelników serwisu Pitchfork. Od tamtej pory The Drums wydali dwa albumy - "The Drums" i "Portamento".
Nika Roza Danilowa to urodzona w Arizonie Rosjanka, która w swoim scenicznym pseudonimie połączyła postacie Jezusa i francuskiego pisarza Emila Zoli, a w muzyce odwołuje się do mrocznych inkantacji Diamandy Galas, wczesnej eksperymentalnej elektroniki i pierwszej fali industrialu oraz kompozycji Karlheinza Stockhausena. Entuzjastyczne recenzje albumów "The Spoils" i "Stridulum II" (brytyjska prasa widzi w niej godną następczynię wokalistek Dead Can Dance i Cocteau Twins), a także wspólna trasa koncertowa u boku Fever Ray sprawiły, że o Zola Jesus zaczęto mówić już nie w kategorii egzotycznej ciekawostki, ale jako o jednym z najciekawszych zjawisk na scenie niezależnej ostatnich lat. Wydany we wrześniu album "Conatus" ostatecznie dowiódł, że przed mroczną muzyką Zola Jesus rysuje się świetlana przyszłość.
Aktualności










