Aktualności
23-10-2012-13:10:03
Wokalista Slipknot chwali Adele
Adele to jedyna artystka, która zasłużyła w tym roku na nagrodę Grammy. Tak przynajmniej twierdzi Corey Taylor.
Corey Taylor fot. Metal Mind Productions
Muzyk zespołów Slipknot i Stone Sour skrytykował wykonawców pozbawionych talentu, którzy chowają się za efektami komputerowymi, aby ukryć brak umiejętności.
- Ucieszyłem się, gdy Adele otrzymała nagrodę Grammy, bo ona jako jedyna na nią zasłużyła - oznajmił Taylor. - To ogromny talent. Kiedy śpiewa, każdego przechodzą dreszcze. W całym tym morzu gówna Adele jest kołem ratunkowym. Zasmuca mnie dzisiejszy stan przemysłu muzycznego, skomercjalizowanego do bólu. To prawie jak dziwne połączenie lat 60. i 80. - w latach 60. najważniejsze były single, a w latach 80. słuchało się dziwnego, słabego, wymuszonego popu. Tak jest dzisiaj. Mamy dziś wykonawców, którym brak talentu i umiejętności, ale wszystko robi za nich komputer, więc wydają kolejne beznadziejne single, a ludzie chłoną je jak hamburgery, bo nie mają żadnej alternatywy. Ta komercjalizacja aż tak bardzo by mi nie przeszkadzała, gdyby wykonawcy faktycznie mieli talent, ale kiedy włączam w aucie płytę jakiegoś nieznanego mi gościa i słyszę, że to kolejne takie samo gówno, wyrzucam ją przez okno. Dla mnie to największa obraza.
Dorobek Coreya Taylora zamyka nagrany wraz ze Stone Sour album "Audio Secrecy".
- Ucieszyłem się, gdy Adele otrzymała nagrodę Grammy, bo ona jako jedyna na nią zasłużyła - oznajmił Taylor. - To ogromny talent. Kiedy śpiewa, każdego przechodzą dreszcze. W całym tym morzu gówna Adele jest kołem ratunkowym. Zasmuca mnie dzisiejszy stan przemysłu muzycznego, skomercjalizowanego do bólu. To prawie jak dziwne połączenie lat 60. i 80. - w latach 60. najważniejsze były single, a w latach 80. słuchało się dziwnego, słabego, wymuszonego popu. Tak jest dzisiaj. Mamy dziś wykonawców, którym brak talentu i umiejętności, ale wszystko robi za nich komputer, więc wydają kolejne beznadziejne single, a ludzie chłoną je jak hamburgery, bo nie mają żadnej alternatywy. Ta komercjalizacja aż tak bardzo by mi nie przeszkadzała, gdyby wykonawcy faktycznie mieli talent, ale kiedy włączam w aucie płytę jakiegoś nieznanego mi gościa i słyszę, że to kolejne takie samo gówno, wyrzucam ją przez okno. Dla mnie to największa obraza.
Dorobek Coreya Taylora zamyka nagrany wraz ze Stone Sour album "Audio Secrecy".
Aktualności










