Aktualności
06-12-2013-10:35:23
Miley Cyrus i Lady GaGa na celowniku Noela Gallaghera
Noel Gallagher nie pochwala zachowania Miley Cyrus.
Noel Gallagher fot. Universal Music Polska
Były gitarzysta Oasis przyznał, że nie należy do fanów wokalistek epatujących seksem.
- Mamy w tej chwili do czynienia z pewną modą - tłumaczy Gallagher. - Dziewczęta desperacko prowokują, chcą rozpocząć jakąś dyskusję... To słabe. Żal mi ich. Napiszcie dobrą piosenkę zamiast kręcić kolejny wyuzdany teledysk, to wam wyjdzie na dobre. Niedawno widziałem Miley Cyrus w telewizji i zastanawiałem się o co, do cholery, w tym wszystkim chodzi. Szkoda. Takie zachowania sprawiają, że kobiety w muzyce cofają się o jakieś pięć lat. Żeby była jasność - Adele czy Emeli Sandé to według mnie muzyka dla babć, ale ich piosenki są przynajmniej wiarygodne. Szokowanie jest łatwe, każdy może szokować. Mógłbym teraz pójść do biura "Rolling Stone'a" i nasrać na gotowane jajko. Ludzie powiedzieliby: "Wow, ale skandal!". Ale czy to jakoś pomogłoby mi w karierze? Nie. Gdybym poszedł do tego samego biura i zagrał świetną piosenkę, którą sam skomponowałem, pomógłbym sobie bardziej.
Przy okazji artysta wypowiedział się też na temat innej znanej skandalistki, Lady GaGi.
- Lady GaGa skończyła się po pierwszym albumie, który uwielbiały moja żona i córka - oznajmił Gallagher. - Od tamtej pory w zasadzie o niej nie słyszałem. O czym to świadczy? To po prostu kolejny produkt. Co więcej, GaGa pewnie właśnie sra na gotowane jajko. Ktoś je za chwilę zamrozi i nazwie to sztuką.
Dyskografię Noela Gallaghera zamyka longplay "High Flying Birds" z października 2011 roku.
- Mamy w tej chwili do czynienia z pewną modą - tłumaczy Gallagher. - Dziewczęta desperacko prowokują, chcą rozpocząć jakąś dyskusję... To słabe. Żal mi ich. Napiszcie dobrą piosenkę zamiast kręcić kolejny wyuzdany teledysk, to wam wyjdzie na dobre. Niedawno widziałem Miley Cyrus w telewizji i zastanawiałem się o co, do cholery, w tym wszystkim chodzi. Szkoda. Takie zachowania sprawiają, że kobiety w muzyce cofają się o jakieś pięć lat. Żeby była jasność - Adele czy Emeli Sandé to według mnie muzyka dla babć, ale ich piosenki są przynajmniej wiarygodne. Szokowanie jest łatwe, każdy może szokować. Mógłbym teraz pójść do biura "Rolling Stone'a" i nasrać na gotowane jajko. Ludzie powiedzieliby: "Wow, ale skandal!". Ale czy to jakoś pomogłoby mi w karierze? Nie. Gdybym poszedł do tego samego biura i zagrał świetną piosenkę, którą sam skomponowałem, pomógłbym sobie bardziej.
Przy okazji artysta wypowiedział się też na temat innej znanej skandalistki, Lady GaGi.
- Lady GaGa skończyła się po pierwszym albumie, który uwielbiały moja żona i córka - oznajmił Gallagher. - Od tamtej pory w zasadzie o niej nie słyszałem. O czym to świadczy? To po prostu kolejny produkt. Co więcej, GaGa pewnie właśnie sra na gotowane jajko. Ktoś je za chwilę zamrozi i nazwie to sztuką.
Dyskografię Noela Gallaghera zamyka longplay "High Flying Birds" z października 2011 roku.
Aktualności










