Aktualności
04-03-2014-23:10:34
Beck - "Morning Phase"
Gdyby Neil Young przygotował soundtrack do filmu "Bezdroża", brzmiałby on tak jak album "Morning Phase".
Beck nagrał chyba najładniejszą płytę w swojej karierze. Mocno akustyczną, delikatną, przystrojoną subtelnymi, migoczącymi ozdobami. Sporo tu folku, nieco "hipsterskiego" country, organicznych, gitarowych brzmień przypominających Neila Younga, ale i mnóstwo słońca, rozleniwionej, niespiesznej Kalifornii. Nie tej pełnej blichtru i bogatych gwiazd w kabrioletach, ale "piknikowej", pachnącej ziemią i owocami Doliny Napa znanej z "Bezdroży".
Amerykanin, który przez lata kariery pokazywał nam najróżniejsze oblicza, tym razem wrócił do prostego, akustycznego grania. Pełnego harmonii, zbudowanego na zgrabnych melodiach i nierzadko podlanych psychodelicznym sosem. Z tym prostym to trochę nadużycie, bowiem na płycie całkiem sporo się dzieje. Mamy przepiękne, soczyste aranżacje - ujmujące smyki ("Blackbird Chain"), grzechoczące instrumenty "Blue Moon", harmonijkę ("Country Down"). Wszystko jednak użyte z umiarem, w sposób wysmakowany, z wielkim poszanowaniem muzycznej przestrzeni. To muzyka pełna powietrza, ciepłego wiatru, choć czasem też trochę kwaśna. Melancholijna, stonowana, dryfująca.
"Morning Phase" wprawia w stan zadumy, skupienia, ale jednocześnie rozluźnienia i relaksu. To kolorowa podróż o lekko smutnym zabarwieniu.
Amerykanin, który przez lata kariery pokazywał nam najróżniejsze oblicza, tym razem wrócił do prostego, akustycznego grania. Pełnego harmonii, zbudowanego na zgrabnych melodiach i nierzadko podlanych psychodelicznym sosem. Z tym prostym to trochę nadużycie, bowiem na płycie całkiem sporo się dzieje. Mamy przepiękne, soczyste aranżacje - ujmujące smyki ("Blackbird Chain"), grzechoczące instrumenty "Blue Moon", harmonijkę ("Country Down"). Wszystko jednak użyte z umiarem, w sposób wysmakowany, z wielkim poszanowaniem muzycznej przestrzeni. To muzyka pełna powietrza, ciepłego wiatru, choć czasem też trochę kwaśna. Melancholijna, stonowana, dryfująca.
"Morning Phase" wprawia w stan zadumy, skupienia, ale jednocześnie rozluźnienia i relaksu. To kolorowa podróż o lekko smutnym zabarwieniu.
Aktualności










