Aktualności
13-12-2015-13:29:26
Beyoncé gwiazdą Bradleya Coopera
Beyoncé ponownie jest zainteresowana główną rolą w remake'u musicalu "Narodziny gwiazdy", za kamerą którego w roli reżysera zadebiutuje Bradley Cooper.
Beyoncé Knowles fot. Sony Music
Przypomnijmy, że bohaterem filmu jest znany aktor, którego kariera przygasa. Kiedy mężczyzna zakochuje się w młodej piosenkarce, postanawia pomóc jej osiągnąć sukces. Im większą popularność zdobywa dziewczyna, tym trudniejsze stają się jej relacje z mentorem.
Film, za kamera którego stanie Bradley Cooper będzie już czwartym podejściem do słynnego musicalu. We wcześniejszych wersjach występowali m.in. Barbra Streisand, Judy Garland, Kris Kristofferson i James Mason. Scenarzysta nowego remake'u, Will Fetters, zdradził niedawno, że podczas tworzenia inspirował się w dużej mierze historią Kurta Cobaina. Można więc przypuszczać, że jego spojrzenie na "Narodziny gwiazdy" będzie nieco inne, niż to przedstawione przez wcześniejszych reżyserów.
Oryginalnie film miał wyreżyserować Clint Eastwood z Beyoncé w roli głównej. Wokalistka musiała jednak zrezygnować ze względu na inne zobowiązania. Teraz gdy za kamerą ma stanąć Bradley Cooper, Beyoncé ponownie jest zainteresowana udziałem w projekcie. Jak na razie producenci filmu nie zwrócili się do niej oficjalnie z propozycją zagrania w musicalu. Także Cooper wciąż uzgadnia z producentami wiele kwestii, więc obraz może ujrzeć światło dziennie dopiero w 2017 roku.
Ostatni album artystki, "Beyoncé" miał premierę w grudniu 2013 roku. W listopadzie 2014 roku ukazała się reedycja, "Beyoncé Platinum Edition".
Film, za kamera którego stanie Bradley Cooper będzie już czwartym podejściem do słynnego musicalu. We wcześniejszych wersjach występowali m.in. Barbra Streisand, Judy Garland, Kris Kristofferson i James Mason. Scenarzysta nowego remake'u, Will Fetters, zdradził niedawno, że podczas tworzenia inspirował się w dużej mierze historią Kurta Cobaina. Można więc przypuszczać, że jego spojrzenie na "Narodziny gwiazdy" będzie nieco inne, niż to przedstawione przez wcześniejszych reżyserów.
Oryginalnie film miał wyreżyserować Clint Eastwood z Beyoncé w roli głównej. Wokalistka musiała jednak zrezygnować ze względu na inne zobowiązania. Teraz gdy za kamerą ma stanąć Bradley Cooper, Beyoncé ponownie jest zainteresowana udziałem w projekcie. Jak na razie producenci filmu nie zwrócili się do niej oficjalnie z propozycją zagrania w musicalu. Także Cooper wciąż uzgadnia z producentami wiele kwestii, więc obraz może ujrzeć światło dziennie dopiero w 2017 roku.
Ostatni album artystki, "Beyoncé" miał premierę w grudniu 2013 roku. W listopadzie 2014 roku ukazała się reedycja, "Beyoncé Platinum Edition".
Aktualności










