Aktualności
07-10-2009-00:03:53
Declaime - "Muzikillmind"
Kooperacje polskich twórców muzyki hiphopowej z ich zagranicznymi kolegami nie szokują już tak bardzo, jak jeszcze kilka lat temu. Szczególnie, że nie powinni mieć wobec nich żadnych kompleksów.
Dowód? Proszę bardzo! "Muzikillmind" to album, na którym niby głównym bohaterem jest raper Declaime, znany już od dekady wszystkim fanom niezależnej hiphopowej sceny z Zachodniego Wybrzeża USA. Były członek niezwykle cenionej wytwórni Stones Throw, w ramach której nagrywał z Madlibem, tym razem za producenta płyty wybrał sobie pochodzącego z Brzegu Metro. Na okładce nie znajdziemy ksywy Polaka, ale to właśnie on wyszedł zwycięsko z tej współpracy.
Bity Metro to klasa światowa. Wspaniałe bogate brzmienie, brud i pozorny chaos w kompozycjach, a w dodatku doskonale brzmiące bębny czynią go producentem, który po prostu nie ma prawa czuć się gorszy od amerykańskich konkurentów. Declaime'owi tak dobrą muzykę dostarczali jak dotąd jedynie wspomniany już Madlib oraz Georgia Anne Muldrow, którzy doświadczeniem i przede wszystkim możliwości sprzętowymi na razie wyprzedzają Metro o kilka długości. Jeśli jednak chodzi o twórczą wyobraźnię, świeże podejście do muzyki i po prostu talent, nasz rodak zasługuje na ogromne brawa.
Trochę mniejsze należą się Declaime'owi, który owszem, jest postacią ciekawą i intrygującą, ale nie wnosi do hip-hopu zupełnie nic nowego. Czasem podśpiewuje, czasem rapuje, czasem zaprezentuje jakieś ciekawe spostrzeżenie, ale to wszystko znamy od bardzo dawna. I jeśli ktoś lubi jego styl, z pewnością się nie zawiedzie.
Szkoda tylko, że spośród 11 nagrań raptem 6 to pełnoprawne utwory. Całość trwa 24 minuty i zdecydowanie pozostawia niedosyt. Z drugiej strony lepszy niedosyt od przesytu...
Bity Metro to klasa światowa. Wspaniałe bogate brzmienie, brud i pozorny chaos w kompozycjach, a w dodatku doskonale brzmiące bębny czynią go producentem, który po prostu nie ma prawa czuć się gorszy od amerykańskich konkurentów. Declaime'owi tak dobrą muzykę dostarczali jak dotąd jedynie wspomniany już Madlib oraz Georgia Anne Muldrow, którzy doświadczeniem i przede wszystkim możliwości sprzętowymi na razie wyprzedzają Metro o kilka długości. Jeśli jednak chodzi o twórczą wyobraźnię, świeże podejście do muzyki i po prostu talent, nasz rodak zasługuje na ogromne brawa.
Trochę mniejsze należą się Declaime'owi, który owszem, jest postacią ciekawą i intrygującą, ale nie wnosi do hip-hopu zupełnie nic nowego. Czasem podśpiewuje, czasem rapuje, czasem zaprezentuje jakieś ciekawe spostrzeżenie, ale to wszystko znamy od bardzo dawna. I jeśli ktoś lubi jego styl, z pewnością się nie zawiedzie.
Szkoda tylko, że spośród 11 nagrań raptem 6 to pełnoprawne utwory. Całość trwa 24 minuty i zdecydowanie pozostawia niedosyt. Z drugiej strony lepszy niedosyt od przesytu...
Aktualności










