Recenzja

28-10-2017-18:54:12

Coma - Metal Ballads. Volume 1

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Ocena:

Grunt to dobra zmyłka. Na nowej płycie Comy nie znajdziemy ani ballad ani metalu.

Już po pierwszym singlu - "Lajki" - wiadomo było, że Coma eksploruje nowe terytoria. Tym razem Piotr Rogucki i spółka zaprzyjaźnili się z elektroniką. Dla tych, których "Lajki" nie zachwyciły, mam złą wiadomość - to całkiem reprezentatywny kawałek z płyty. Oczywiście, ekspresja Roguca pozostała ta sama, teksty oscylują wokół znanych tematów, ale tym razem zamiast pięknych melodii, budowania dramaturgii, wielkiego artystycznego konceptu mamy - nazwijmy to - niewygodne piosenki. Niewygodne bowiem brzmienie nie jest miękkie, organiczne, wygładzone (choć drobne wyjątki znajdziemy). Nowe utwory Comy są chropowate, metaliczne, szorstkie. Innymi słowy do ostrych gitar dodano zimną elektronikę, a całość przybrudzono, poszarpano i zagęszczono. Wyszła smoła z brokatem.

Trochę to ciężko ugryźć, bo ani nie jest to wycieczka w stronę niekoniecznie modnego już industrialu, ani nie jest to jednak również coś supernowoczesnego, awangardowego. Błyszczące, ejitisowe syntezatory wydają się kompletnie nie pasować do gęstych riffów, a jednak jakoś to wszystko współgra. Ba!, współgra całkiem nieźle.

"Metal Ballads. Volume 1" to płyta, do której trzeba się przyzwyczaić, album, trochę niekomfortowy z początku, ale na tyle intrygujący, że człowiek chcę się w tych dźwiękach umościć. Przede wszystkim, Coma nie straciła daru pisania dobrych numerów. Poza marszowymi "Lajkami", mamy też ostre, gniewne "Widzę do tyłu", rozszalałe "Proste decyzje", laserowe "Konfetti" czy chyba najbardziej przebojowych i uśrednionych brzmieniowo "Cukierników".

Przeciwnicy będą mieć na pewno pożywkę i znajdą milion powodów (część tych samych, co zawsze), by Comę ponownie skrytykować. Fani będą musieli natomiast włożyć nieco wysiłku, by się z tym materiałem oswoić. Tych pierwszych nic nie przekona, a drudzy - jeśli tylko są otwarci na coś nowego, innego - szybko znajdą na "Metal Ballads. Volume 1" swoją Comę.


Lista utworów:

  1. 1. Uspokój się00:03:55
  2. 2. Lajki00:03:56
  3. 3. Widzę do tyłu00:03:54
  4. 4. Za słaby00:03:59
  5. 5. Odwołanie00:02:34
  6. 6. Snajper00:05:27
  7. 7. Odniebienie00:04:17
  8. 8. Cukiernicy00:03:09
  9. 9. Konfetti00:03:14
  10. 10. Za chwilę przestaniemy świecić00:05:31
  11. 11. Proste decyzje00:04:04

autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

TAGI: Coma