Recenzja

01-11-2017-23:20:57

St. Vincent - Masseduction

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Ocena:

"Masseduction" ciężko nazwać albumem rockowym, a na pewno w porównaniu z poprzednimi wydawnictwami Annie Clark, jak naprawdę nazywa się artystka. Nazwanie tego alternatywą nie do końca oddaje charakter i intencje wokalistki. Z kolei mówienie o popowym krążku wydaje się zbyt krzywdzące. Niemniej to właśnie ten ostatni gatunek wydaje się najbardziej pasować do piątego długogrającego dzieła Amerykanki.

To pop awangardowy, artystyczny. Pop ambitny, odważnie flirtujący z rockiem (St. Vincentnie porzuciła swojej gitary). Pop pełen brawurowych pomysłów kompozycyjnych ("Pills") i śmiałych rozwiązań aranżacyjnych ("Smoking Section"). Pop inteligentny, przyglądający się współczesnemu światu. Pop z przymrużeniem oka, przewrotny i figlarny. Pop niebanalny, bezkompromisowy. Pop kolorowy, wielowymiarowy. Pop z brudnymi, rockowymi elementami (numer tytułowy), pop z rozpędzoną, transową elektroniką ("Sugarboy"), pop liryczny ("Happy Birthday, Johnny"), pop rozdrażniony i dynamiczny ("Fear the Future"). Pop z kapitalnym, niepodobnym do niczego "Los Ageless" i melancholijno-rozgoryczonym "New York".

"Masseduction" nie jest rzeczą łatwą, oczywistą, przewidywalną. Ten album zaskakuje, zadziwia, ale przede wszystkim intryguje i wciąga.

Lista utworów:

  1. 1. Hang on Me00:02:48
  2. 2. Pills00:04:40
  3. 3. Masseduction00:03:17
  4. 4. Sugarboy00:04:01
  5. 5. Los Ageless00:02:58
  6. 7. Savior00:03:26
  7. 8. New York00:02:34
  8. 9. Fear the Future00:02:31
  9. 10. Young Lover00:03:33
  10. 11. Dancing with a Ghost00:00:46
  11. 12. Slow Disco00:02:44
  12. 13. Smoking Section00:03:37

autor: Anna Szymla
>

Podziel się na facebooku! Tweetnij!