Recenzja

12-07-2019-20:49:57

Batushka – Hospodi

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Ocena:

Ciężki, masywny, mroczny i niezwykle klimatyczny – taki jest „Hospodi” Batushki. Celowo nie piszę „nowy” album, ponieważ tutaj mamy do czynienia z Batushką dowodzoną przez Bartłomieja Krysiuka.

„Hospodi” to 10 równych (i równiejszych) numerów, które są, jak pierwsza, jeszcze wspólna Batushka – próbą połączenia stylistyki black metalowej z liturgią muzyczną w obrządku prawosławnym, starocerkiewnym. Udaną próbą, ponieważ „Hospodi” ma większy potencjał komercyjny od poprzednika.

Taki efekt został osiągnięty dzięki przesunięciu „jądra” muzycznego Batushki na przypominające klasyczny symfoniczny black metal. Mamy tu świetne melodie, kapitalne riffy i oczywiście wokale Krysiuka. „Hospodi” to już bardziej Dimmu Borgir, niż jakiś undergroundowy „trve” metal.

Album wydany przez Metal Blade jest promowany klimatycznymi klipami do „Polonusznicy”, „Wieczernji” oraz kapitalnego „Liturgya”. Ten ostatni to prawdziwy black metalowy walec, z pancernym, złowieszczym riffem, a wideo do utworu wyraźnie mówi nam, jak należy jeść „Hospodi” – uszami i oczami. Posępne i zimne klipy doskonale wprowadzają w klimat albumu.

Uwagę zwraca mocarna, ale klarowna produkcja płyty, która najpełniej objawia się w wolniejszych momentach, gdzie instrumenty mają czas, aby wybrzmieć w pełni. W szybszych momentach bardzo na wyrazistości tracą cierkewne chórki, które przecież były tym, co wyróżniało poprzednią Batushkę od black metalowej konkurencji. Odbiera to całkiem sporo ze specyficznego klimatu pierwszej płyty. Nowy songwriting jest jednak na tyle dobry, że przez niezorientowanego w konflikcie Drabikowski – Krysiuk fana metalu, zostałoby to zostać odebrane jako naturalna ewolucja stylu. Trzeba przyznać, że Bart z ekipą wymodlili solidną porcję quasi - symfonicznego black metalu.

Dopieszczona produkcja, lekka zmiana stylistyki oraz doskonały songwriting mogą być dobrym wabikiem na międzynarodową publikę, zwłaszcza, że Batushka nadal jest mocno osadzona w stylistyce starocerkiewnej, co właśnie wyróżniło kapelę od szerokiej i ambitnej konkurencji.

„Hospodi” to świetna propozycja dla takich wielbicieli gatunku, którzy już wyszli mentalnie z mrocznych piwnic trve black metalu, ale jednocześnie dla tych mających mocną awersję do skomercjalizowanej muzy. Świetne wybalansowanie albumu sprawia, że „Hospodi” zapewne zostanie ciepło odebrane na rynku.
Pozycja niemal obowiązkowa dla każdego fana mrocznego grania. Szczerze polecam.


Lista utworów:

  1. 1. Wozglas00:02:33
  2. 2. Dziewiatyj Czas00:06:09
  3. 3. Wieczernia00:05:32
  4. 4. Powieczerje00:05:30
  5. 5. Polunosznica00:05:23
  6. 6. Utrenia00:05:27
  7. 7. Pierwyj Czas00:04:38
  8. 8. Tretij Czas00:05:00
  9. 9. Szestoj Czas00:04:29
  10. 10. Liturguya00:06:33

autor: Maciej Chrościelewski / koncertomania.pl

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

TAGI: Batushka