Recenzja

24-01-2011-13:45:11

Talib Kweli - "Gutter Rainbows"

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Taliba Kweli zawsze wyróżniało to, że miał dużo do powiedzenia na tematy społeczne. Muzyką chciał czynić rewolucję. Czwarte solowe wydawnictwo nowojorskiego rapera nie ma z buntem nic wspólnego.

Wygląda na to, że Talibowi znudziła się rola mentora-nauczyciela i postanowił nagrać po prostu przyjemny, niekonieczne poruszający globalne tematy album.

Czy to zarzut? W sumie nie, bo płyta broni się od pierwszego do ostatniego nagrania. Raper może się pochwalić nienagannym flow, dobrał też w większości bardzo dobre bity. Sporo tu dynamiki, soulowego ciepła, funkowego ducha, a nieudane próby w klimacie oszczędnego, plastikowego Południa USA szybko idą w niepamięć. Zapamiętamy za to ładnie opowiedziane "Mr. International", poruszające "Friend and Family", mądre "Cold Rain".

Artyście może trochę stępił się pazur, ale nie oznacza to, że na bok poszła wrodzona inteligencja i wrażliwość. Raper nie chce się bić o lepsze jutro dla wszystkich, ale nie przyłożył palca do szerzenia hedonizmu. Dlatego po raz kolejny przy firmowanej przez niego płycie można postawić znak jakości.

>

Podziel się na facebooku! Tweetnij!