Recenzja

20-04-2016-17:35:24

Deftones - "Gore"

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Przed zapoznaniem się z nowym albumem Deftones należy uzbroić się w topory, siekiery a najlepiej młoty pneumatyczne.

U Deftones pozornie zawsze jest to samo. Kapela z Sacramento ma, co często podkreśla wokalista Chino Morno, swoje DNA. Zespół niezmiennie bazuje na tych samych elementach, ale za każdym razem tworzy inną płytę. "Gore" to ponownie swoiste przeciągnie liny, siłowanie się na ciężkie brzmienia i charakterystyczne dla bandu wirujące rytmy. Łagodne dźwięki, harmonijne śpiewanie zderzone z gitarową brutalnością. Piękne melodie, delikatne pasaże kontra łomocząca perkusja i chłoszczące riffy. Kojący, niemal kołysankowy wokal przepleciony dzikimi wrzaskami. Niby tak jak zawsze, a jednak ósmy longplay Deftones różni się od poprzednich wydawnictw.

"Gore" to w zasadzie muzyczny monolit, stąd rada by zaopatrzyć się w młot pneumatyczny. Nie jest bowiem łatwo przebić się przez tę ścianę. Utwory - choć jako pojedyncze byty są wielowątkowe, zróżnicowane - zebrane razem przy pierwszych przesłuchaniach zlewają się w rockowo-metalowy beton. Nagromadzenie muzycznych doznań jest chwilami wręcz przytłaczające, mimo iż panowie nie szczędzą spokojniejszych, dających wytchnienie momentów. Całość brzmi złowrogo i organicznie. Wiele warstw, niewiele przestrzeni, sporo brudu, kurzu i mnóstwo piętrzących się dźwięków. Elektronika zeszła na drugi plan, a w zasadzie posłużyła jako element zagęszczający. Generalnie czeka nas solidne łojenie, i nawet tak niepozorne i wydać by się mogło subtelne kawałki jak "Hearts/Wires" czy szybujące wręcz "Phantom Bride" z popisem Jerry'ego Cantrella z Alice In Chains mają niebywałą, przygniatającą siłę.

"Gore" to bodaj najbardziej melodyjna propozycja formacji a zarazem rzecz o porażającym brzmieniu. Deftones na nowym krążku mocno zbliżył się do post-rockowego/post-metalowego walcowego grania. Korzystając z doskonale znanych elementów zbudował giganta. Trzeba czasu, by się z nim oswoić, ale na pewno warto go poświęcić.

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

TAGI: Deftones