Top Lista
8 najważniejszych utworów Republiki
Podziel się na facebooku! Tweetnij!
Republika fot. Archiwum zespołu
8. "Telefony"
"Telefony" są już nieco "oklepane", bo w końcu to jeden z największych przebojów Republiki (przynajmniej z wczesnego okresu), ale to niezmiennie dobry, mocny, wyrazisty, niebanalny numer. O dziwo, mimo zupełnie innych realiów telekomunikacyjnych, piosenka wciąż jest aktualna.
Mówi się, że utwór był zawoalowaną krytyką ówczesnej władzy i powszechnej inwigilacji.
7. "Kombinat"
- Po prostu był to numer z pomysłem - mówił Grzegorz Ciechowski. - Tekst powstawał równo z kompozycją i narzucał pewne rozwiązania muzyczne.
Mocny, dość surowy, zimny utwór z głębokim basem i szalejącymi klawiszami. Wciągający, pulsujący, raczej gniewny.
6. "Zapytaj mnie czy cie kocham"
Numer, który może niekoniecznie znajduje się w top 3 najstarszych fanów Republiki. Mniej surowy, bardziej miękki, rozmyty niż wczesne nagrania. Balladowy, ciut nawet ckliwy. Nie zmienia to faktu, że znakomity. Z fajnym kinowym brzmieniem i niepasującym pozornie klangującym basem.
5. "Obcy astronom"
Erotyka, seksualność to ulubione tematy Grzegorza Ciechowskiego. Jednym z przykładów jest "Obcy astronom". Nieco duszne, zmysłowe nagranie z niebanalną rytmiką.
4. "Śmierć w bikini"
Wraca wątek seksualny. Ciechowski wyjaśniał jednak, że to nie tylko numer o pożądaniu, ale również o tym, jak blisko jest od śmierci do miłości.
Na tegorocznych koncertach z serii "Męskie Granie" świetnie z numerem poradził sobie Michał Kowalonek.
3. "Arktyka"
Skoczny niepozorny niemal reggae\'owy rytm, a jednak jest w tym utworze sporo nerwu, agresji. To bardzo zadziorny i bardzo polityczny kawałek. Jeden z najbardziej rockowych numerów w dorobku Republiki.
- "Arktyka" czyli "Syberia" jest przykładem mojej metody na przekomarzanki z cenzurą - wyjaśniał Ciechowski. Wiadomo, że "Syberia" jako element geograficzny, który przekonuje o chłodzie naszego serca zostałaby odczytana czysto politycznie. Dlatego jako furtka dla cenzora pojawiła się Arktyka.
2. "Moja krew"
Marszowy, z mantrującym rytmem, hipnotyzujący utwór. Mroczny, nieco przerażający. Kwintesencja nowofalowego stylu, prostoty i oszczędności.
Piosenka oryginalnie pochodzi z 1986 roku. Powstała jednak też druga wersja, która znalazła się na płycie "1991". Tam zamiast histerycznego saksofonu w finale mamy dramatyczną orkiestrację.
1. "Biała flaga"
Jeden z hymnów polskiej sceny lat 80. Pomijając rwany tekst, tak kapitalnie nadający się do skandowania, wielowątkowość i aranżacyjny polot, to po prostu nie sposób nie zachwycić się tymi odjechanymi, "wkurzonymi" klawiszami.
- Piosenka, która przez wers "co to za pan w tych kulturalnych okularach" została odebrana jako przyczepianie się do Jaruzelskiego - wyjaśniał Zbyszek Krzywański. - A zupełnie nie o to chodzi. Rzeczywiście powstała na przykładzie konkretnego człowieka – kolegi, który kiedyś był wielkim wojownikiem o uczciwość, a potem sam się prostytuował.
autor: Anna Szymla
Aktualności










