Jak się człowiek tak nasiedzi kilka miesięcy w studiu przy tych mrugających kosmicznych diodach pośród cyfrowego osprzętu, to ma ochotę ochłonąć i ruszyć w trasę z żywymi muzykami jak jakiś rock'n'rollowiec.
Jak się człowiek tak nasiedzi kilka miesięcy w studiu przy tych mrugających kosmicznych diodach pośród cyfrowego osprzętu, to ma ochotę ochłonąć i ruszyć w trasę z żywymi muzykami jak jakiś rock'n'rollowiec.