W połowie seansu z "Flesh Tone", czyli po raptem 20 minutach, zacząłem się zastanawiać, czy ja tej płyty słucham za karę? No bo dla przyjemności i z przyjemnością to na pewno nie.
Kim Novak zawsze kojarzyła mi się bardzo dobrze, z "Zawrotem głowy", czyli ulubionym filmem Hitchcocka. Kim Nowak kojarzyć będzie mi się równie dobrze, z jedną z najlepszych rockowych płyt 2010 roku.
Kim Novak zawsze kojarzyła mi się bardzo dobrze, z "Zawrotem głowy", czyli ulubionym filmem Hitchcocka. Kim Nowak kojarzyć będzie mi się równie dobrze, z jedną z najlepszych rockowych płyt 2010 roku.
Tytuł niepokojący, okładka raczej śmieszna niż budząca grozę, zawartość muzyczna jak najbardziej poważna i świetna. Co najbardziej cieszy, polskiej ona jest produkcji.
Tytuł niepokojący, okładka raczej śmieszna niż budząca grozę, zawartość muzyczna jak najbardziej poważna i świetna. Co najbardziej cieszy, polskiej ona jest produkcji.