Muzyk czasem potrzebuje ujścia dla wariackich emocji, na które nie ma miejsca w macierzystym zespole. Bywa, że dzięki temu powstają tak ciekawe grupy, jak łódzki Tryp.
Muzyk czasem potrzebuje ujścia dla wariackich emocji, na które nie ma miejsca w macierzystym zespole. Bywa, że dzięki temu powstają tak ciekawe grupy, jak łódzki Tryp.