Plastikowa Katy Perry, piosenki ze swojego debiutanckiego, ociekającego komercyjną papką albumu, postanowiła zaaranżować na żywo w klimacie coutry-jazz. Zupełnie bez prądu, za to z sercem.
Plastikowa Katy Perry, piosenki ze swojego debiutanckiego, ociekającego komercyjną papką albumu, postanowiła zaaranżować na żywo w klimacie coutry-jazz. Zupełnie bez prądu, za to z sercem.