Top Lista

13-02-2018-02:10:04

11 romantycznych duetów na walentynki



Dakota Johnson i Jamie Dornan fot. UIP

W walentynki wypada posłuchać romantycznej muzyki. A cóż bardziej romantycznego niż damsko-męskie duety do romantycznych filmów.

11. John Travolta i Olivia Newton-John - "You're The One That I Want"

Zaczynamy od dość oczywistego duetu. John Travolta i Olivia Newton-John dowodzą, że piosenki o miłości, zauroczeniu, pierwszych uniesieniach serca wcale nie muszą być łzawe, ckliwe i nawet nie muszą być balladami. Skoczny, energiczny numer napisany specjalnie do filmu pojawia się w na jego finał.

"You're The One That I Want" pochodzi z jednego z najgłośniejszych musicali wszech czasów "Grease". Seksowny, w tamtych czasach odważny utwór, który razem "Summer Nights" sprawił, że soundtrack z filmu z 1978 ośmiokrotnie pokrył się w USA platyną.

Ciekawostka - Olivia Newton-John miała 29 lat, gdy portetował nieśmiałą licealistkę w "Grease".

10. Phil Collins i Marilyn Martin - "Separate Lives"

Piosenka o złamanym sercu, nieszczęśliwej miłości, acz tylko dla jednej strony. "Separate Lives" opowiada o tym, jak po rozstaniu jedna strona bardzo cierpi, druga jakoś układa sobie życie.

Choć Collins ma w repertuarze podobne kompozycje, to nie on jest twórcą "Separate Lives", lecz Stephen Bishop. Numer nagrano do filmu "Białe noce" z ikoną rosyjskiego baletu, Michaiłem Barysznikowem. W obrazie zagrali również Helen Mirren i Isabella Rossellini. Trochę dramatu, trochę sensacji i oczywiście romansu.

9. Rita Ora i Liam Payne - "For You"

W ostatnich latach trudno wyobrazić sobie walentynki bez Christiana Greya i Anastasii Steele. O ile "Pięćdziesiąt twarzy Greya" wraz z sequelami to niekoniecznie kino najwyższych lotów, tak ścieżki muzyczne są całkiem niezłe.

Do najnowszej odsłony, "Nowego oblicza Greya", piosenkę przewodnią nagrali Rita Ora (która w filmach gra siostrę Greya, Mię) oraz Liam Payne (znany z One Direction). Tak, są na tym świecie piękniejsze piosenbki, ale nie ma się "For You" co czepiać. Modny, dość energiczny, niepozbawiony zmysłowości i romantyzmu numer z porywającym (i lekko pompatycznym) refrenem.

8. Zayn i Taylor Swift - "I Don't Wanna Live Forever"

Pozostańmy w świecie S&M, czyli burzliwego romansu Greya i ślicznej Any. W poprzedniej części - "Ciemniejszej strona Greya" - usłyszeliśmy nasycony syntezatorowymi dźwiękami, nieco melancholijny utwór w wykonaniu... byłego członka One Direction i Taylor Swift. Oczywiście, nie każdemu będą pasować wysokie tony Anglika, ale mroczny (jak na pop) klimat, dodaje fajny kontrast.

7. Ann Wilson i Mike Reno - "Almost Paradise"

To się nazywa damsko-męski duet. Na głosy, w dialogu, razem. Z pełnym zaangażowaniem, ale i z czułością.

Ten miłosny motyw powstał do filmu "Footloose" o miasteczku, w którym zakazano tańca. Pojawia się jednak pewien buntownik (w świetnej roli i bardzo obcisłych spodniach Kevin Bacon).

Napisanie piosenki zajęło Deanowi Pitchfordowi i Ericowi Carmenowi około 11-12 godzin.

6. Sia i The Weeknd - "Elastic Heart"

Ta powerballada z electropopową produkcją pochodzi z filmu "Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia". Może nie do końca to miłosna opowieść, ale romantycznych wątków w historii o dzielnej Katniss nie brakowało.

Sia napisała piosenkę o odnalezieniu miłości po tym jak przez długi czas ma się złamane serce. Australijka przygotowała numer z myślą o Katy Perry, ale Amerykanka nie była zainteresowana, więc Sia postanowiła sama zaśpiewać. Menedżer artystki zaproponował, by do nagrania dokooptować The Weeknda. Kiedy artyści się dogadali, Sia nieco zmieniła tekst, by lepiej pasował do filmu.

Sia później nagrała numer jeszcze raz, sama, na płytę "1000 Forms of Fear".

5. John Legend i Ariana Grande - "Beauty and the Beast"

Ballada jest coverem przeboju Céline Dion i Peabo Brysona. Oryginalna piosenka uświetniła animację Disneya "Piękna i bestia" z 1991 roku i została wyróżniona Złotym Globem, Oscarem a także Grammy. Wersja Johna Legenda i Ariany Grande pojawiła się w nowej, aktorskiej wersji opowieści o pięknej Belle i Bestii.

4. Joe Cocker i Jennifer Warnes - "Up Where We Belong"

Jedna z najpopularniejszych ballad lat 80., która powstała do melodramatu "Oficer i dżentelmen" z Richardem Gere i Debrą Winger w rolach głównych. Jack Nitzsche i Buffy Saint-Marie, którzy napisali muzykę do filmu oraz skomponowali "Up Where We Belong" pobrali się rok po premierze.

Cały proces - od pomysłu, do zamieszczenia piosenki w filmie trwał 30 dni, co podobno w Hollywood jest bardzo krótkim terminem. Numer początkowo miała zaśpiewać sama Warnes, ale reżyser Taylor Hackford twierdził, że brzmi zbyt słodko. Kiedy jednak zaproponowano duet Jennifer z Joe Cockerem, uznał, że te dwa głosy będą swoistym odzwierciedleniem postaci granych przez Winger i Gere'a.

Piosenka odniosła ogromny sukces. Została wyróżniona Złotym Globem, Grammy oraz Oscarem.

3. Karen O i Ezra Koening - "The Moon Song"

Utwór powstał na potrzeby filmu "Ona". Wokalistka Yeah Yeah Yeahs zarejestrowała piosenkę w swoim domu, zainspirowana obrazem, który nakręcił Spike Jonze. Dzieło opowiada o mężczyźnie (Joaquin Phoenix), który zakochuje się w inteligentnym systemie operacyjnym (głos Scarlett Johansson). Kompozycja otrzymała nominację do Oscara. Choć w filmie wykorzystano numer zaśpiewany tylko przez Karen, podczas gali wręczenia Oscarów, Amerykanka wykonała "The Moon Song" właśnie z Ezrą Koeningiem znanym z zespołu Vampire Weekend.

"The Moon Song" to szalenie urokliwy, oszczędny, melancholijny, prosty, bezpretensjonalny i z miejsca urzekający numer.

2. Diana Ross i Lionel Richie - "Endless Love"

Chłopak i dziewczyna zakochują się w sobie, lecz ich związkowi przeciwni są rodzice dziewczyny. Historia stara jak świat, ale okraszona wzruszająca, elegancką, śliczną piosenką.

- Nigdy wcześniej nie pisałem duetu, ale wytwórnia nagle powiedziała, że to ma być duet - wspomina Lionel Richie. - Wtedy pojawiła się Diana Ross i powiedziała, że chce moją partię.

Numer pochodzi z filmu "Niekończąca się miłość" z Brooke Shields w roli głównej.

1. Bill Medley i Jennifer Warnes - "(I've Had) The Time Of My Life"

Na święto zakochanych, w zestawieniu romantycznych duetów z romantycznych filmów nie mogło być innego numeru jeden. "(I've Had) The Time Of My Life" to oczywiście przebój z "Dirty Dancing". Sotf-rockowy kawałek pojawia się w finałowej scenie filmu z Patrickiem Swayze i Jennifer Grey. Utwór wyróżniono Oscarem w 1987 roku.

Podobno pamiętną scenę z ostatnim tańcem kręcono już do piosenki, a dokładnie do dema, które przygotował twórca kompozycji, Franke Previte.

Jeśli wcześniej nie zwróciliście na to uwagi, "(I've Had) The Time Of My Life" zaczyna się od refrenu.

Bill Medley długo opierał się przed zaśpiewaniem piosenki, m.in. dlatego, że uważał, iż tytuł filmu "Dirty Dancing" kojarzy się z kiepskim pornosem. Ostatecznie przekonało go, że zaśpiewa z Jennifer Warnes, której był wielkim fanem.

autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku!