Aktualności
14-04-2010-12:13:14
Soulowy Phil Collins
Phil Collins powraca po długiej przerwie. Perkusista i wokalista nagrywa soulowy album. Zestaw zatytułowany roboczo "Going Back" ma ukazać się we wrześniu.
Phil Collins fot. Warner Music Poland
Artysta wziął na warsztat klasyki wytwórni Motown i Stax. Nie będzie to pierwsze spotkanie muzyka z soulem, w 1983 roku przygotował własną wersję "You Can't Hurry Love" z repertuaru The Supremes.
- Nikogo nie powinno zdziwić, że w końcu nagrywam płytę z ulubionymi kawałkami Motown - wyjawił Collins. - Te piosenki, razem z utworami Dusty Springfield, Phila Spectora i The Ronettes czy The Impressions ukształtowały mnie w młodości. Pamiętam jak dziś wypady do Marquee Club w Londynie, gdzie The Who, The Action i wielu innych grało te numery. A następnego dnia kupowałem płyty z oryginałami.
- Nie chodzi mi o to, by wnieść coś nowego w te kompozycje, bo przecież są wspaniałe - ciągnie wokalista. - Zależy mi na odtworzeniu tamtego brzmienia i przywołaniu uczuć, które towarzyszyły mi przy pierwszym przesłuchaniu.
W zestawie znajda się m.in. nagrania The Temptations ("Girl Why You Wanna Make Me Blue"), Steviego Wondera ("Uptight (Everything's Alright)") czy Four Tops ("Standing In The Shadows Of Love" czy "Loving You Is Sweeter Than Ever").
Poprzedni regularny longplay Phila Collinsa to "Testify" z listopada 2002 roku.
- Nikogo nie powinno zdziwić, że w końcu nagrywam płytę z ulubionymi kawałkami Motown - wyjawił Collins. - Te piosenki, razem z utworami Dusty Springfield, Phila Spectora i The Ronettes czy The Impressions ukształtowały mnie w młodości. Pamiętam jak dziś wypady do Marquee Club w Londynie, gdzie The Who, The Action i wielu innych grało te numery. A następnego dnia kupowałem płyty z oryginałami.
- Nie chodzi mi o to, by wnieść coś nowego w te kompozycje, bo przecież są wspaniałe - ciągnie wokalista. - Zależy mi na odtworzeniu tamtego brzmienia i przywołaniu uczuć, które towarzyszyły mi przy pierwszym przesłuchaniu.
W zestawie znajda się m.in. nagrania The Temptations ("Girl Why You Wanna Make Me Blue"), Steviego Wondera ("Uptight (Everything's Alright)") czy Four Tops ("Standing In The Shadows Of Love" czy "Loving You Is Sweeter Than Ever").
Poprzedni regularny longplay Phila Collinsa to "Testify" z listopada 2002 roku.
Aktualności










