Aktualności
29-05-2012-02:35:45
Robin Gibb pokonał raka
Robin Gibb nie zmarł na raka, jak wskazywały dotychczasowe doniesienia.
Bee Gees fot. Warner Music Poland
Przypomnijmy, że muzyk zmarł 20 maja w wieku 62 lat.
- To nie rak go zabił - wyjaśnił syn artysty, Robin-John. - W momencie śmierci był w remisji do tego stopnia, że wręcz nie dało się go wykryć - był zbyt mały. Nie wychodził na żadnym skanie. Trzy dni przed śmiercią tata miał atak, w związku z czym otrzymał dawkę środków uspokajających. To w połączeniu z chemioterapią sprawiło, że nie wytrzymała wątroba, a potem przeniosło się na nerki.
Ostatni album wydany przez wokalistę to "My Favourite Christmas Carols" z 2006 roku.
- To nie rak go zabił - wyjaśnił syn artysty, Robin-John. - W momencie śmierci był w remisji do tego stopnia, że wręcz nie dało się go wykryć - był zbyt mały. Nie wychodził na żadnym skanie. Trzy dni przed śmiercią tata miał atak, w związku z czym otrzymał dawkę środków uspokajających. To w połączeniu z chemioterapią sprawiło, że nie wytrzymała wątroba, a potem przeniosło się na nerki.
Ostatni album wydany przez wokalistę to "My Favourite Christmas Carols" z 2006 roku.
Aktualności










