Recenzja

10-04-2010-22:59:36

Sick Of It All - "Based On A True Story"

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Sick Of It All nagrał drugi z rzędu świetny materiał. Mimo blisko 25 lat na scenie, legenda hard core'a potrafi podawać to samo danie i tak je doprawiać, że wciąż smakuje pysznie.
"Based On A True Story" słucha się jeszcze lepiej niż imponującego poprzednika z 2006 roku. Jednym z powodów jest nieco bardziej garażowe brzmienie autorstwa Tue Madsena, tym razem mającego całkowitą władzę za konsoletą. Nie jest ono tak sterylne, bliskie stylistyce metalowej, jak na "Death To Tyrants", co nie znaczy, że straciło przez to na mocy. Do hard core'a taki lekko przybrudzony dźwięk jednak bardziej pasuje.

Czternaście piosenek trwa niewiele ponad 33 minuty. Jest więc ostro, równo i do przodu. Chwilami bardzo agresywnie i szybko (choćby "Bent Outta Shape"), momentami SOIA skręca ku chwytliwemu punkowi (biograficzny "A Month Of Sundays"), czasem punktuje ciężarowym riffem ("Lowest Common Denominator"). Drący się Lou Koller jak zwykle piętnuje wszelkie zło współczesnego świata. Czyli wielkich niespodzianek nie ma. Ale też nowojorczycy nie zaliczają się do tych, po których spodziewamy się pozycji zaskakujących stylistycznie i aranżacyjnie. Piosenki z "Based…" wpadają w ucho i prawie każda ma zadatki na klasyk nie tylko SOIA, lecz również całego gatunku. Na pewno nieco głębiej zapada w pamięć "Lifeline" ze względu na riff Pete'a Kollera, kojarzący się z… "Welcome To The Jungle" Guns N' Roses. Bez obaw, skojarzenie trwa jedynie moment. Spokój szybko burzy potężna sekcja, krzyk Lou, po czym przechodzimy do clou, czyli mięsistego, znakomitego hard core'a, którego można słuchać na okrągło. I, wbrew nazwie zespołu, nie ma się go dość. Także dlatego, że Sick Of It All opowiada historie, które są szczere, prawdziwe i których lubimy słuchać.

>

Podziel się na facebooku! Tweetnij!