Recenzja
16-06-2011-20:39:41
Junior Boys - "It's All True"
Podziel się na facebooku! Tweetnij!Z nazwy jeszcze podlotki, ale z brzmienia - dojrzali faceci. Junior Boys wracają po dwóch latach przerwy z materiałem godnym uwagi.
Z niektórych wycieczek przywozisz cały bagaż pamiątek, z innych tylko dobre wspomnienia. Jeremy Greenspan, połowa duetu Junior Boys, z podróży do Chin przytargał sporo muzycznych smaczków, których nie omieszkał umieścić na nowej płycie. Choć to tylko skromne dodatki, ich rola na albumie jest wyraźna - instrumenty zasłyszane na szanghajskiej ulicy mocno upiększają elektroniczne brzmienia Kanadyjczyków. Tak jest chociażby w otwierającej album kompozycji "Itchy Fingers", która okazała się idealnym starterem dla tego pełnego życia i muzycznych barw wydawnictwa. Finał też jest niczego sobie - ponad dziewięciominutowy numer "Banana Ripple" powinien być hymnem tegorocznych wakacji. Ten pozytywnie nastrajający, mocno imprezowy kawałek to jedna z lepszych rzeczy, jakie słyszałem w tym roku. I tylko mogę sobie wyobrażać, jak fantastycznie mógłby zabrzmieć na żywo. Te trąbki, ten nakręcający się bit, ta drzemiąca w nim energia poruszyłyby nawet umarłego. Pośrodku dzieje się nie mniej - Junior Boys nie tracili czasu po wydaniu poprzedniego dzieła, zręcznie zbierając pomysły na nowe, naprawdę znakomicie brzmiące utwory. Tych wystarczyło im nie tylko na dobry koniec i start, ale też stylową, mroczną balladę ("Playtime"), cukierkowe disco ("A Truly Happy Ending") czy numer, którego nie powstydziliby się Hercules and Love Affair ("ep"). Jak na razie, płyta tego lata. Uwierzcie na słowo, to wszystko prawda.
>
Aktualności










