Recenzja

29-02-2012-22:34:25

Pono - "Wizjoner"

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Kiedyś uważano go za czołowego przedstawiciela ulicznej, ciemnej strony hip-hopu. Rapera, który raczej nie poprawi nam nastroju, tylko boleśnie opisze przykrą rzeczywistość. Lata jednak lecą, człowiek się zmienia, a razem z nim również środki artystycznego wyrazu.

Na swoim trzecim solowym albumie członek Zip Składu, Zipery czy projektu TPWC (z Sokołem), stawia na same pozytywne treści. Z pozycji faceta, który wiele w życiu przeszedł, wiele głupot popełnił, Pono stara się zarazić młodzież energią, pasją i siłą. Próbuje przekazać, że w życiu liczy się wolność, realizacja marzeń, pragnień, a nie ślepa pogoń za pieniędzmi, emocjami, używkami czy niekończącą się imprezą. Dzięki temu trudno go nazwać wizjonerem, bo wielkich prawd objawionych tutaj nie znajdziemy, ale już określenie rap-pozytywista będzie pasowało jak ulał. Bez przesadnego żonglowania słowami, raczej prostymi środkami, bez udziwniania, Pono robi swoje i prowadzi nas przez płytę pełną słońca oraz nadziei na lepsze jutro. 7thswordsman i Piotr "Skuter" Skotnicki dołożyli dynamiczne, z jazzowym duchem bity, w których znaleźć możemy również partie żywych instrumentów. Muzyka, podobnie jak i teksty, wielce odkrywcza nie jest, ale przeciętną też bym jej nie nazwał. Po prostu, to nie jest w całokształcie album, który cokolwiek zmienia bądź wyznacza nowe szlaki.

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

TAGI: pono