Top Lista

01-05-2017-19:22:10

9 najlepszych dziwnych zespołów

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

Die Antwoord fot. Universal Music Polska

Gitara, bas, wokal, perkusja to klasyka. Czasem jeszcze klawisze. Może być też power-trio albo boysband czy girlsband. Mamy ponadto duety, kwartety i kwintety. Grupy składające się z samych facetów, bądź samych pań tudzież mieszane. Są jednak zespoły dziwne, inne, które nie do końca wpisują się w tradycyjne rozumienie zespołu.

9.

Babymetal to grupa, w której skład wchodzą trzy wokalistki, a ponieważ są z Japonii, są nieco dziwne. W swojej muzyce łącza metal z japońskim popem. Ostatnio zapowiedziały bardzo nietypowy festiwal, który odbywać będzie się w różnych japońskich miastach przez 9 dni. Każdy dzień przeznaczony będzie dla innej grupy odbiorców. Jeden dzień do impreza dla kobiet, inna dla mężczyzn. Ponadto osobny dzień mają nastolatkowie, dzieci z podstawówki oraz seniorzy. Można też wybrać się na imprezę w dniu, kiedy obowiązkowe jest pomalowanie ciała farbą. Wcześniej dziewczęta nakręciły teledysk, w którym 15-letnia bohaterka uczyła się headbangingu dzięki magicznemu kołnierzowi.

8.

Ghost to przedstawiciele szwedzkiej sceny heavymetalowej. Rozgłos przyniósł im charakterystyczny image zainspirowany kościołem katolickim oraz aura tajemniczości. Wokalista to Papa Emeritus, występuje w masce czaszki i stroju kardynała, natomiast instrumentaliści określani są jako The Nameless Ghouls. Obecnie za mikrofonem stoi już Papa Emeritus III.

7.

Milli Vanilli to niby zwyczajny zespół, ba, po prostu duet, ale tak naprawdę to jeden z największych przekrętów w historii show-biznesu. Członkami formacji byli rzekomo Fab Morvan i Rob Pilatus. Okazało się jednak, że ci jedynie występowali w klipach, a na płycie śpiewali naprawdę Charles Shaw i Brad Howell. Skandal wyszedł na jaw już po tym, jak duet wyróżniono Grammy dla najlepszego nowego artysty 1990 roku.

6.

W biogramach piszą, że The Residents to bardziej idea niż zespół w tradycyjnym, rockandrollowym tego słowa znaczeniu. Awangardowy kolektyw to bowiem nie tylko muzyka (płyty i koncerty), ale także sztuki wizualne, performance czy projekty multimedialne. Surrealizm podkreśla wizerunek - zawsze ubrani są w kostiumy, najczęściej z gałką oczną zamiast głowy. Za promowanie The Residents odpowiedzialna jest osobna ekipa - The Cryptic Corporation.

5.

The Polyphonic Spree może nie są najdziwniejszą formacją pod słońcem, ale do przeciętnych też ich ciężko zaliczyć. Po pierwsze ich muzyka to chóralny rock. Po drugie, poza chórzystami, w składzie znajdują się osoby grające na flecie, puzonie, trąbce, skrzypcach, harfie, wiolonczeli i innych, kojarzonych raczej z orkiestrą instrumentach. Po trzecie, w składzie jest ich zazwyczaj około dwadzieścioro.

4.

Muzycy Bokka podobno są znani, lubiani i cenieni na polskiej scenie muzycznej. Czy tak naprawdę jest, wiedzą jednak tylko nieliczni, gdyż członkowie tria skrzętnie ukrywają swe tożsamości oraz twarze (występują w maskach). Wiadomo jedynie, że jest to wokalistka i dwóch muzyków.

3.

Panowie ze Slipknot przez pewien czas też niechętnie przedstawiali się z imienia i nazwiska. Operowali raczej cyframi. I tak wokalista Corey Taylor to #8, a gitarzysta Jim Root to #4. Nie pokazywali twarzy i nosili dość przerażające maski rodem z horrorów. Przez 10 lat skład zespołu tworzyło aż 9 muzyków, w tym turntablista oraz specjalista od sampli i programowania, co trudno nazwać typowym instrumentarium metalowej kapeli.

2.

Die Antwoord są po prostu dziwni i tyle. Grają dziwną muzykę, dziwnie wyglądają, a ich klipy są bardzo dziwne. Pochodzą z Kapsztadu, w swej twórczości mieszają rap z rave\'em oraz południowoafrykańską kontrkulturą zef, a robią to w dość futurystycznym i pokręconym stylu. Podobno wizerunki postaci z filmu "Legion samobójców" zostały od nich ukradzione. Członkowie bandu - Ninja i ¥o-landi Vi$$er - wystąpili w produkcji science fiction "Chappie" Neilla Blomkampa, reżysera z RPA.

1.

Za Gorillaz stoją wokalista Damon Albarn (znany przede wszystkim z Blur) oraz grafik Jamie Hewlett. Kapela nazywana jest wirtualną bądź animowaną, bo na taki właśnie kreskówkowy wizerunek postawiono. Oficjalnie w składzie jest czterech animowanych członków 2-D (wokal, klawisze), Murdoc Niccals (bas, wokal), Noodle (gitara, klawisze)i Russel Hobbs (perkusja). Ich muzykę niełatwo zamknąć do jednej szufladki, mamy tu powiem alternatywny rock, elektronikę, trip-hop, hip-hop i inne.


autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku! Tweetnij!