Top Lista

07-03-2019-14:00:00

11 najlepszych piosenek Keitha Flinta z The Prodigy

Podziel się na facebooku! Tweetnij!

The Prodigy fot. Rafał Grodek

Keith Flint nie śpiewał, czy raczej nie krzyczał, we wszystkich piosenkach The Prodigy, ba, nawet nie pojawiał się na każdej płycie. Był jednak współtwórcą kilku największych przebojów kapeli i już zawsze będzie kojarzyć się z tym zespołem. Zmarł 4 marca 2019 roku.

11. The Prodigy - "We Live Forever"

Jakże innego wydźwięku nabiera numer "We Live Forever", z ostatniej jak się okazało płyty The Prodigy z udziałem Keitha Flinta. W piosence, utrzymanej w klimacie starych szlagierów zespołu, na wokalu towarzyszy mu Maxim. Nagranie zawiera sample "Critical Beatdown" Ultramagnetic MCs.

10. The Prodigy - "Invisible Sunr"

Niezbyt popularny utwór The Prodigy z płyty "The Day Is My Enemy". Dość spokojny, wręcz klimatyczny i bardzo mroczny. Z gęstą elektroniką i wyraźnymi gitarami. Wraz z Keithem Flintem wokalnie w piosence udziela się Tim Hutton.

9. The Prodigy - "Fuel My Fire"

Nie do końca przypomina The Prodigy? Cóż, to cover utworu L7. Nawet w wykonaniu The Prodigy jest w tym nagraniu punkowa surowość i garażowy brud. Przeróbka "Fuel My Fire" znalazła się na płycie "The Fat of the Land", pierwszej z udziałem Keitha Flinta.

8. Caspa - "War" (feat. Keith Flint)

Caspa to dubstepowy producent z Londynu. Pełne połamanych rytmów, złowieszcze nagranie "War", które zrealizował we współpracy z Keithem Flintem wykorzystano w trailerze filmu "Kick-Ass 2".

Wideo z dość obrazowymi scenami przemocy raczej przeznaczone jest tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

7. The Prodigy - "Run With the Wolves"

Podstawą nagrania był pomysł na wokal, na który wpadł Keith Flint. - Oryginalnie był to dość funkowy numer, ale wokal był bardzo agresywny i od tego wyszliśmy - wspominał Flint. - Zaczęliśmy od nowa pracować and tym utworem, sporo zmieniać aż doszliśmy do tego, co znalazło się na płycie "Invaders Must Die".

Na perkusji słyszymy Dave'a Grohla z Foo Fighters. - Znaliśmy się z Dave'em od lat, Foo Fighters supportowali nas kilka razy na początku kariery - mówił Liam Howlett. - To bez wątpienia najmilszy rockman na świecie. (...) Pewnego dnia wysłał mi mail, czy nie zrobilibyśmy czegoś razem. Akurat kończyliśmy album, więc podesłał cały dysk z swoimi partiami na bębnach i tak powstało "Run With The Wolves".

4. The Prodigy - "Take Me to the Hospital"

Pełen świdrującej elektroniki numer promował płytę "Invaders Must Die". Kawałek dotarł do 38. miejsca listy przebojów w Wielkiej Brytanii. - To dźwiękowe zderzenie całej naszej trójki - mówił o "Take Me to the Hospital" Liam Howlett. - To jak kraksa z udziałem naszych osobowości i inspiracji.

W utworze wykorzystano sample "Salami Fever" Pepe Deluxé oraz "Ragamuffin Duo Take Charge" z repertuaru Asher D and Daddy Freddy.

Wideo do piosenki nakręcono na taśmie VHS, by uzyskać klimat lat 90. Zdjęcia powstawały podobno w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym.

3. The Prodigy - "Omen"

- Ludzie wcześniej nie słyszeli Maxima i Keitha w tak melodyjnym kawałku - mówił o utworze "Omen" Liam Howlett. - Tym nagraniem chcieliśmy wyrazić siebie, a nie po prostu stworzyć kolejny numer z samplami.

Nad brzmieniem numeru czuwał James Rushent, lider dance-punkowej formacji Does It Offend You, Yeah?. Piosenka trafiła na soundtrack do filmu "Kick-Ass".

2. The Prodigy - "Breathe"

Jeden z największych hitów The Prodigy, którego współautorem był Keith Flint. Wokalem w piosence podzielił się z Maximem. Charakterystyczny dźwięk przypominający wymachiwanie mieczem wzięto z numeru "Da Mystery of Chessboxin" Wu-Tang Clanu.

W pierwszym tygodniu od premiery na Wyspach sprzedano 195 tysięcy egzemplarzy singla, choć "Breathe" w radiu pojawiało się wyłącznie wieczorami.

1. The Prodigy - "Firestarter"

Kiedy myślimy o Keithie Flincie, pierwsze skojarzenie to właśnie "Firestarter". Dziki, nieokiełznany, wręcz szalony numer z charakterystycznym, punkowym wokalem Keitha nieco w stylu Johnny'ego Rottena. Gitarowy motyw zaczerpnięto z piosenki "S.O.S." The Breeders, z kolei perkusyjny z remiksu "Devotion" grupy Ten City, a powtarzane "Hey Hey Hey" pochodzi z "Close (to the Edit)" Art of Noise. Na gitarze, podobnie jak w "Breathe", zagrał Jim Davies.

Dziennikarz serwisu Pitchfork.com napisał, że "Firestarter" brzmi jak Trent Reznor z poczuciem humoru.


autor: Anna Szymla

Podziel się na facebooku! Tweetnij!