Aktualności

24-04-2018-11:30:00

Wspomnienie poprzednich koncertów Metalliki w Polsce

Metallica fot. Archiwum zespołu


28 kwietnia Metallica zagra w Polsce już po raz jedenasty! Trudno uwierzyć, że od pierwszej wizyty zespołu w Polsce minęło nie w tym roku 31 lat, ale każda z nich była na swój sposób wyjątkowa. Zbliżający się wielkimi krokami koncert w Tauron Arena to doskonała okazja, by je sobie przypomnieć.

Po raz pierwszy Metallica zawitała do Polski supportując legendę ciężkiej muzyki, Ozzy’ego Osbourne’a. Na dwóch koncertach w katowickim Spodku, które odbyły się 10 i 11 kwietnia 1987 roku, zespół promował swój najnowszy wówczas album, jakim był kultowy dzisiaj „Master of Puppets”. Były to pierwsze miesiące basisty Jasona Newsteda w grupie. Mimo występu w charakterze supportu, Metallica każdego wieczoru zaprezentowała 15 utworów, wśród których nie zabrakło także reprezentantów „Kill’em All”, „Ride the Lightning” i coverów.

Na kolejną wizytę w Polsce fani musieli czekać aż cztery lata. W 1991 Metallica wystąpiła w naszym kraju po raz ostatni w charakterze supportu. Polską edycję letniego festiwalu objazdowego Monsters of Rock zorganizowano na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Metallica pojawiła się na scenie obok Queensryche i gwiazdy wieczoru, AC/DC. Występ odbył się 13 sierpnia, czyli dzień po premierze legendarnego „Czarnego Albumu”. W składającym się z 13 utworów repertuarze pojawiły się nowe wówczas „Enter Sandman” i „Sad But True”, a resztę setlisty wypełniły starsze utwory.

Trzecia wizyta Metalliki w Polsce miała miejsce aż 5 lat później. 8 września 1996 roku zespół ponownie wystąpił w katowickim Spodku w ramach trasy Poor Touring Me promującej album „Load”. Koncert wyglądał podobnie jak ten udokumentowany na oficjalnym DVD „Cunning Stunts”. Olbrzymia, dwuczęściowa scena zajęła większość powierzchni spodkowej płyty, a pod koniec koncertu miał miejsce zainscenizowany „wypadek”. Pośród 22 zagranych tego wieczoru piosenek, sporo było nowości z „Load” (aż 5, w tym „Ain’t My Bitch”), ale pojawił się także „Devil’s Dance”, który miał ukazać się dopiero rok później na „Reload”! Nie zabrakło też starszych piosenek, takich jak „The Shortest Straw” i mieszanki pierwszych dwóch albumów w postaci „Kill/Ride Medley”.

1 czerwca 1999 roku Metallica zagrała po raz pierwszy w Warszawie – na stadionie Gwardii. Koncert był częścią trasy Garage Remains the Same promującej album coverowy „Garage Inc.” W setliście składającej się z 19 utworów, tylko jeden reprezentował nowy materiał stanowiący pierwszy krążek dwupłytowego albumu („Die, Die My Darling”). Pojawiły się także dwa utwory z wydanego w międzyczasie „Reload”: „Fuel” i „The Memory Remains”, a reszta to była metallikowa klasyka: od „The Four Horsemen”, przez „The Thing That Should Not Be”, po „Wherever I May Roam”.

Kolejna wizyta miała miejsce już po zawirowaniach w zespole, udokumentowanych na filmie „Some Kind of Monster”. Z nową energią, w odświeżonym składzie, po raz pierwszy z Robem Trujillo na basie, Metallica wróciła do Polski 31 maja 2004 roku, by zagrać po raz drugi na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Zespół promował wówczas kontrowersyjny album „St. Anger”, ale grał tylko dwie nowe piosenki: „Frantic” i „St. Anger”. Reszta setlisty była w dużej mierze niespodzianką, bo Metallica wówczas już hołdowała zasadzie grania różnych piosenek na każdym koncercie. I tak, Polacy jako pierwsi w Europie usłyszeli wyczekiwane przez fanów od czasu premiery „...And Justice for All”, zabójczo szybkie „Dyers Eve”.

4 lata później, 28 maja 2008 roku, Metallica zagrała także w Chorzowie, na niecałe 4 miesiące przed premierą wyczekiwanego albumu „Death Magnetic”. Zespół nie był jednak jeszcze gotowy wówczas na prezentację nowego materiału i repertuar w całości wypełniły klasyki z wcześniejszych albumów. Po raz pierwszy w Polsce zagrane zostały „The Unforgiven”, „...And Justice for All”, „Disposable Heroes”, a największą niespodzianką było zagrane po raz pierwszy na żywo od 1999 roku „Devil’s Dance”. Wrażenie robiła także nowoczesna oprawa koncertu, z ogromnym telebimem transmitującym koncert w niespotykanej jak dotąd jakości.

Od tej pory, przez najbliższych kilka lat, koncerty Metalliki w Polsce odbywały się z regularnych, dwuletnich odstępach. 16 czerwca 2010 roku na warszawskim Bemowie zespół pojawił się w Polsce wraz z trzema pozostałymi legendami kalifornijskiej sceny thrash metalu lat 80-tych. Przed Metalliką wystąpiły: Anthrax, Slayer i Megadeth. Metallica jako jedyna zaprezentowała się z pełnym setem. Grupa promowała jeszcze wówczas album „Death Magnetic”, więc polscy fani nareszcie usłyszeli na żywo „That Was Just Your Life”, „Cyanide” i „All Nightmare Long”. A na dokładkę niegrane dotąd w Polsce „Hit the Lights” i cover zespołu Queen, czyli „Stone Cold Crazy”.

W 2012 roku Metallica potrzebowała dobrego pretekstu, by po raz kolejny wystąpić w tych samych krajach europejskich. Ową wymówką stały się spóźnione obchody dwudziestej rocznicy premiery „Czarnego Albumu”. Fani zgromadzeni 10 maja na warszawskim Bemowie doświadczyli czegoś naprawdę wyjątkowego: usłyszeli na żywo wszystkie utwory ze wspomnianej płyty, tyle że zagrane w odwrotnej kolejności. To oznaczało unikalną szansę usłyszenia na żywo piosenek normalnie przez Metallikę nie granych: „The Struggle Within”, „My Friend of Misery” i „Don’t Tread on Me”. Resztę 20-utworowej setlisty uzupełniono takimi klasykami jak „The Shortest Straw” czy „Fight Fire with Fire”. Wrażenie robiła także ogromna scena, nawiązująca do tej z czasów trasy promującej „Czarny Album”. Jej serce stanowił tzw. snake pit („jama weża”), który dał garstce szczęśliwców możliwość bycia w „centrum akcji” i obserwować zespół z naprawdę niewielkiej odległości.

Ostatni jak dotąd występ Metalliki w Polsce miał miejsce 11 lipca 2014 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zespół wymyślił sobie kolejną dobrą wymówkę na zagranie trasy po europejskich stadionach bez nowego materiału do promocji. Była nią trasa By Request, podczas której to posiadacze biletów głosowali na piosenki, które zostały potem zagrane na danym koncercie. Ambitny pomysł szybko okazał się strzałem w stopę, bowiem gdy do głosowania dorwali się tzw. „niedzielni fani”, najwięcej głosów oddano na największe hity, które zespół i tak regularnie grywa na żywo. Ale polscy fani i tak spisali się lepiej niż w większości krajów i Polska doczekała się jedynego na tej trasie wykonania instrumentalnego „The Call of Ktulu”. A na dokładkę zespół zagrał obiecaną wcześniej nową piosenkę, jaką było „Lords of Summer”.

Występ w Krakowie będzie dopiero trzecim halowym koncertem Metalliki w Polsce. Z pewnością będzie to miła odmiana po niezliczonych letnich festiwalach odbywających się na wielkich stadionach. Wiemy, że tym razem zespół pojawi się z nową oprawą i odświeżonym repertuarem, wszak promuje obecnie ostatni album, „Hardwired... To Self-Destruct”. Jesteście ciekawi, jakie dokładnie piosenki mają największą szansę być zagrane w Krakowie? O tym w poprzednim tekście - tutaj.

źródło: Tymoteusz Kociński dla Koncertomania.pl
24-04-2018-11:30:00

Podziel się na facebooku!

TAGI: Metallica

newsy.