Aktualności

25-07-2022-13:04:54

Palaye Royale zapowiadają album „Fever Dream”

Udostępnij! Tweetnij!

Palaye Royale zapowiadają czwarty album „Fever Dream”, który ukaże się 28 października. Wydany niedawno tytułowy singiel jest początkiem nowej, wielkiej ery zespołu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to największy i najbardziej wizjonerski krążek w dotychczasowym dorobku zespołu.

Materiały prasowe

– To utwór i teledysk, które w pełni uosabiają tożsamość i ekspresję twórczą Palaye Royale – mówi zespół. — Po raz pierwszy od dłuższego czasu pisanie i tworzenie piosenek niosą ze sobą poczucie nadziei. Naprawdę staramy się inspirować tych, którzy nas słuchają, aby przyjęli ten przekaz oraz tych, którzy mogą być zagubieni, bo na końcu tunelu zawsze znajdzie się światło.

„Fever Dream” to jeden z najbardziej majestatycznych utworów na albumie, epopeja zakorzeniona w nowo odkrytym poczuciu optymizmu Palaye Royale. Singiel rozpoczyna się momentem refleksji podszytej fortepianem, a następnie szybko przechodzi w triumfalny hymn.

Stworzony we współpracy z nominowanym do nagrody Grammy producentem Chrisem Greatti (YUNGBLUD, Grimes, Poppy), „Fever Dream” powstał w ciągu roku. Palaye Royale pracowali w odosobnieniu i poświęcili sporo czasu na doszlifowanie każdego bogato zaaranżowanego utworu. – Ten album był okazją do pełnego zanurzenia się w naszej sztuce w sposób, na który nie mieliśmy warunków od czas naszej pierwszej płyty – wyjaśnia Emerson. Nagrywając „Fever Dream” w swoim domowym studiu, zespół ostatecznie doszedł do wybiegającego w przyszłość zderzenia art-punka, glam-rocka i britpopu, wykorzystując intensywne studia nad teorią muzyki i ozdabiając album wieloma wyrafinowanymi szczegółami.

Palaye Royale zdobył legion oddanych fanów, zgromadził ponad 344 miliony streamów, ponad 30 milionów wyświetleń na YouTube i 1,5 miliona słuchaczy na Spotify miesięcznie. Swoje nastoletnie lata spędzili w Las Vegas, a w 2011 roku przenieśli się do Los Angeles.

Trio zaczęło pierwsze koncerty w piwnicy domu, w którym mieszkali: – Byliśmy tak młodzi, że kluby w Los Angeles nie chciały nas wpuszczać, więc zaczęliśmy grać koncerty w naszym domu i nazywać to Boom Boom Room — wspomina Emerson. Mimo iż to koncertowanie spowodowało eksmisję zespołu to Palaye Royale zdołali przyciągnąć uwagę takich sław jak Courtney Love. Alex Burdon, córka Erica Burdona, wokalisty The Animals, nalegała, by założyciel wytwórni Sumerian zobaczył zespół. Tej samej nocy zaproponowano im kontrakt. James Iha z The Smashing Pumpkins/A Perfect Circle i Corey Taylor z Slipknot/Stone Sour zaliczają się do prawdziwych fanów zespołu, pracując z nimi jako producenci i zabierając ich w swoje trasy.

– Kiedy podpisaliśmy kontrakt z wytwórnią, najważniejszą rzeczą, jaką im powiedzieliśmy, było to, że chcemy po prostu koncertować – mówi Emerson. – Supportowaliśmy wiele metalowych zespołów, których fani absolutnie nas nienawidzili, ale to pomogło nam się stać tym, kim teraz jesteśmy.

Palaye Royale to bracia Remington Leith (wokal), Sebastian Danzig (gitara) i Emerson Barrett (perkusja). Ich nadchodzący czwarty album „Fever Dream” wyłonił się z niezwykle potrzebnej przerwy od chaosu. Zespół zaplanował trasę po Wielkiej Brytanii i Europie na początek 2023 roku, i już wkrótce ogłosi daty koncertów.

Palaye Royale to nazwa sali tanecznej w Toronto, w której ich dziadkowie spotkali się w latach 50.

Dla Palaye Royale powrót na scenę na żywo jest jedną z najbardziej ekscytujących nagród, jakie można zdobyć po wydaniu „Fever Dream”: – Nie ma nic lepszego niż energia przebywania w jednym pomieszczeniu ze społecznością, którą przez lata tworzyliśmy – mówi Sebastian.

Palaye Royale zagrają 17 sierpnia w Poznaniu.

Zamów album w przedsprzedaży!


Sprawdź i kup bilet:



źródło: Materiały prasowe

Udostępnij! Tweetnij!