Aktualności
26-02-2010-11:47:29
Niebezpieczny Twitter Lily Allen
Lily Allen twierdzi, że serwis Twitter jest "niebezpieczny" - choć sama znów z niego korzysta.
Lily Allen fot. EMI Music Poland
We wrześniu zeszłego roku wokalistka zniknęła z popularnych portali społecznościowych, tłumacząc, że powoli popadała w obsesję na punkcie "destrukcyjnych" serwisów. Na początku lutego Allen powróciła na Twitter, jednak tym razem zamierza być o wiele ostrożniejsza.
- Czasami coś napiszę, ale nie mam już takiej obsesji, jak kiedyś - poinformowała gwiazda. - Twitter jest uzależniający i bardzo niebezpieczny. Zdarza się, że przeczytam czyjś wpis typu: "Oglądam mecz piłki nożnej, w którym gra mój syn" i myślę sobie, "Dlaczego po prostu nie patrzysz na syna, zamiast mówić o tym całemu światu?". Przez te portale można popaść w obsesję na własnym punkcie. Skąd pomysł, że wszyscy chcą wiedzieć, co robisz w danym momencie? Twitter ma też dobre strony, dzięki niemu można komunikować się ze znajomymi - ale z drugiej strony nie można, bo to nie jest prawdziwa komunikacja. Po prostu wpisujesz jakieś słowa skierowane do nikogo.
Dyskografię Allen zamyka album "It's Not Me, It's You" z lutego 2009 roku.
- Czasami coś napiszę, ale nie mam już takiej obsesji, jak kiedyś - poinformowała gwiazda. - Twitter jest uzależniający i bardzo niebezpieczny. Zdarza się, że przeczytam czyjś wpis typu: "Oglądam mecz piłki nożnej, w którym gra mój syn" i myślę sobie, "Dlaczego po prostu nie patrzysz na syna, zamiast mówić o tym całemu światu?". Przez te portale można popaść w obsesję na własnym punkcie. Skąd pomysł, że wszyscy chcą wiedzieć, co robisz w danym momencie? Twitter ma też dobre strony, dzięki niemu można komunikować się ze znajomymi - ale z drugiej strony nie można, bo to nie jest prawdziwa komunikacja. Po prostu wpisujesz jakieś słowa skierowane do nikogo.
Dyskografię Allen zamyka album "It's Not Me, It's You" z lutego 2009 roku.
Aktualności










