Aktualności
21-10-2010-00:20:54
Robbie Williams kozłem ofiarnym
Jason Orange z Take That wyznał, że powodem, dla którego lata temu Robbie Williams opuścił formację mogło być nie najlepsze traktowanie przyszłego gwiazdora.
Take That fot. Universal Music Polska
W wywiadzie dla magazynu "Q" piosenkarz wyznał, że chociaż Williams był najmłodszym ze składu, nie był pupilkiem.
- W formacji zawsze był tym dzieciakiem i może czasem traktowaliśmy go z góry, nie otwarcie, ale w bardziej zakamuflowany sposób - powiedział. - W zespole było sporo napięć i łatwo jest wtedy uczynić z jednej osoby kozła ofiarnego. Myślę, że czasem obrywało się trochę niesłusznie Robbiemu.
22 listopada ukaże się nowa płyta Take That "Progress". Będzie to pierwszy od 15 lat longplay nagrany z Robbiem Williamsem, który powrócił do zespołu w tym roku.
- W formacji zawsze był tym dzieciakiem i może czasem traktowaliśmy go z góry, nie otwarcie, ale w bardziej zakamuflowany sposób - powiedział. - W zespole było sporo napięć i łatwo jest wtedy uczynić z jednej osoby kozła ofiarnego. Myślę, że czasem obrywało się trochę niesłusznie Robbiemu.
22 listopada ukaże się nowa płyta Take That "Progress". Będzie to pierwszy od 15 lat longplay nagrany z Robbiem Williamsem, który powrócił do zespołu w tym roku.
Aktualności










