Aktualności
19-03-2014-02:32:44
Lily Allen po stronie kobiet
Lily Allen nie pochwala faktu, że sukces każdej kobiety w show-biznesie przypisuje się jakiemuś mężczyźnie.
Lily Allen fot. EMI Music Poland
Wokalistka twierdzi, że kobietom odnoszącym sukcesy w branży rozrywkowej niesłusznie odbiera się lwią część ich zasług.
- Zwróćcie uwagę, że gdy media mówią o najpopularniejszych, najbardziej wpływowych kobietach w show-biznesie, przy ich nazwisku zawsze wymienia się jakiegoś mężczyznę, który ponoć odpowiada za ich sukces - tłumaczy Allen. - W przypadku Beyoncé jest to Jay Z, przy Adele jest to Paul Epworth, a sukcesy moje i Amy Winehouse przypisuje się Markowi Ronsonowi. Taka sytuacja nigdy nie ma miejsca, gdy mówi się o mężczyznach. Kiedy słyszymy o dokonaniach chociażby Eda Sheerana, nikt nie wspomina, kto wyprodukował jego muzykę.
5 maja ukaże się nowy album wokalistki, "Sheezus". Przypomnijmy, że 13 czerwca Lily Allen wystąpi na Stadionie Narodowym w ramach Orange Warsaw Festival.
- Zwróćcie uwagę, że gdy media mówią o najpopularniejszych, najbardziej wpływowych kobietach w show-biznesie, przy ich nazwisku zawsze wymienia się jakiegoś mężczyznę, który ponoć odpowiada za ich sukces - tłumaczy Allen. - W przypadku Beyoncé jest to Jay Z, przy Adele jest to Paul Epworth, a sukcesy moje i Amy Winehouse przypisuje się Markowi Ronsonowi. Taka sytuacja nigdy nie ma miejsca, gdy mówi się o mężczyznach. Kiedy słyszymy o dokonaniach chociażby Eda Sheerana, nikt nie wspomina, kto wyprodukował jego muzykę.
5 maja ukaże się nowy album wokalistki, "Sheezus". Przypomnijmy, że 13 czerwca Lily Allen wystąpi na Stadionie Narodowym w ramach Orange Warsaw Festival.
Aktualności










