Aktualności

17-01-2022-10:57:12

Tears For Fears o sile kobiety i damsko-męskiej równowadze

Udostępnij! Tweetnij!

Duet Tears For Fears prezentuje trzeci singiel zapowiadający album „The Tipping Point”. Po utworze tytułowym oraz „No Small Thing”, Roland Orzabal i Curt Smith przedstawiają „Break the Man” - piosenkę o sile kobiety i potrzebie damsko-męskiej równowagi na świecie.

foto: Frank Ockenfels

- „Break the Man” zaczęliśmy tworzyć razem z Charltonem Pettusem - opowiada Curt Smith. - Piosenka opowiada o sile kobiety, ale także o upadku patriarchatu. Uważam, że sporo problemów, jakie mamy w kraju, a nawet na świecie wynika - do pewnego stopnia - z męskiej dominacji. Ten utwór opowiada o kobiecie, która jest na tyle silna, by pokonać mężczyznę. Dla mnie to odpowiedź na wiele problemów - lepsza damsko-męska równowaga. Tak jak u nas w zespole, wszystko sprowadza się do równowagi. Gdybyśmy umieli znaleźć równowagę między mężczyznami a kobietami, nastałaby harmonia (choć to brzmi bardzo hipisowsko).

Temat kobiety już wcześniej pojawił się w twórczości Tears For Fears, w szczególności w pięknej balladzie „Woman In Chains”. - Niektórzy nas krytykowali za nadmierną wrażliwość, ale ja uważam, że nie ma nic złego w byciu wrażliwym. Dożyłem wieku, kiedy po prostu dziękuję, kiedyś ktoś nazywa mnie wrażliwcem - podsumowuje Smith.

Blisko 20 lat po premierze „Everybody Loves a Happy Ending”, 25 lutego ukaże się nowa płyta Tears For Fears, „The Tipping Point”.

Pod względem emocji, nadchodzący album przypomina wczesne dokonania zespołu, jak chociażby ich introspekcyjny debiut „The Hurting” z 1983 roku czy poruszający wielkie problemy „Songs From The Big Chair” z 1985 roku, a nawet poświęcony w dużej mierze tematowi miłości „The Seeds Of Love” z 1989 roku.

- Zanim wszystko, co dotyczy tej płyty zaczęło się dobrze układać, najpierw wszystko musiało się popsuć - wspomina Roland Orzabal. - Zajęło nam to lata, ale kiedy jednak za coś się bierzemy, w końcu musi wyjść z tego coś dobrego. Jest między nami równowaga, rodzaj wzajemnego przyciągania i odpychania, który doskonale się sprawdza.

W pracach nad „The Tipping Point” Orzabala i Smitha wsparł ich wieloletni współpracownik Charlton Pettus oraz producenci i autorzy piosenek, Sacha Skarbek i Florian Reutter.

Tears For Fears to jeden z kultowych zespołów lat 80. Grupa sprzedała ponad 30 milionów płyt i wylansowała takie single, jak „Shout”, „Everybody Wants To Rule The World”, „Mad World”, „Sowing The Seeds Of Love” czy „Woman In Chains”. Duet zadebiutował w 1983 roku płytą „The Hurting”, na której znalazły się hymny „Mad World”, „Change” i „Pale Shelter”. Drugi album „Songs from the Big Chair” (1985) zapewnił grupie nagrodę BRIT za „Everybody Wants to Rule the World” i pięciokrotnie pokrył się platyną, docierając na szczyt zestawienia Billboard Top 200. Ostatnią płytą Tears For Fears w latach 80. była „The Seeds of Love” (1989). Następnie ukazały się wydawnictwa „Elemental” (1993), „Raoul and the Kings of Spain” (1995) oraz „Everybody Loves a Happy Ending” (2004). W 2013 roku Tears For Fears wrócili z pierwszym nagraniem od dekady, coverem „Ready to Start” Arcade Fire.

Piosenki Tears for Fears były wykorzystywane jako sample przez takich artystów jak The Weeknd, David Guetta czy Kanye West, a swoje interpretacje przebojów duetu przedstawili chociażby Lorde, Adam Lambert i Disturbed. Ponadto utwory zespołu usłyszeć można w filmach „Donnie Darko” i „Straight Outta Compton”, a także serialach „Prawo ulicy” i „Mr. Robot”.


źródło: Materiały prasowe

Udostępnij! Tweetnij!